Petru w TVN24: "Nie muszę dokładnie mówić, gdzie byłem na Sylwestra"

Mamy nadzieję, że powiedział chociaż żonie.

Obraz

Dzięki czujności jednego z pasażerów lotu z Warszawy na portugalską Maderę podróż szefa Nowoczesnej, Ryszarda Petru i wpatrzonej w niego młodej posłanki, "dziewicy politycznej" Joanny Schmidt stała się najbardziej dyskutowanym "politycznym" wydarzeniem nowego roku. Polityka, który zrobił sobie przerwę od "bronienia demokracji" w Sejmie, próbowały tłumaczyć koleżanki z partii zapewniając, że sylwestrowa wycieczka do kurortu związana była z obowiązkami zawodowymi...

Sam Petru, na początku powściągliwy, znów się rozkręca. _**W Faktach po faktach**_ stwierdził, że nie musi tłumaczyć, co robi w wolnym czasie.

Wyjazd był prywatny, nie był finansowany z pieniędzy publicznych - zapewniał. Nie muszę dokładnie mówić, gdzie byłem na Sylwestra.

Mamy nadzieję, że powiedział o tym jednak swojej żonie, Małgorzacie. W końcu jest z nią od 20 lat i mają dwójkę dzieci.

Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
Obraz

"Wyjazd to niezręczność. Nie byłem na Maderze". Petru tłumaczy się z absencji na proteście w Sejmie

Zobacz też:

Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą