Internauci szydzą z 10-letniego Barrona Trumpa: "Będzie maltretował koty w Białym Domu"

"Będzie szkolnym zabójcą!" - powiedziała... dziennikarka NBC! W obronie dziecka stanęła córka byłego prezydenta, Chelsea Clinton.

Obraz

Start Donalda Trumpa w amerykańskich wyborach prezydenckich sprawił, że media zaczęły jeszcze bardziej interesować się jego rodziną i życiem prywatnym. Kiedy wygrał, komentatorzy zawiedzeni wynikiem głosowania nie zostawili na prezydencie-elekcie suchej nitki. Oberwało się też nowej Pierwszej Damie, Melanii, której wytykano między innymi kiepski styl i brak gustu, a nawet nazwano... luksusową prostytutką: "Daily Mail" nazwał Melanię Trump "luksusową prostytutką". Chce 150 MILIONÓW DOLARÓW odszkodowania!

W ogniu krytyki znalazły się również dzieci Trumpa, zwłaszcza najmłodszy syn ze związku z jego trzecią żoną, Melanią, Barron.

10-latek skupił na sobie uwagę dość nietypowym zachowaniem na wiecach, spotkaniach z wyborcami czy innych publicznych uroczystościach. Widzowie zauważyli, że jest nieśmiały, wycofany i introwertyczny. Chłopiec nie trafiał w ręce klaszcząc, ziewał i robił dziwne miny podczas przemówień ojca.

Pojawiły się nawet spekulacje, że cierpi na autyzm. Plotki dodatkowo przybrały na sile po informacji o tym, że Melania zamierza zostać z synem w Nowym Jorku, dopóki ten nie skończy szkoły. Dziennikarze zaczęli spekulować, że nowy prezydent ukrywa jakąś "wstydliwą" chorobę swojego dziecka.

W sprawę zaangażowała się też aktorka Rosie O’Donnell, która najpierw zasugerowała we wpisie na Twitterze, że Barron ma autyzm, następnie zaś przeprosiła. Jak tłumaczyła, "chciała tylko pomóc", gdyż jej córka, 3-letnia Dakota, jest dotknięta tą chorobą.

W odpowiedzi Melania postanowiła walczyć z pomówieniami za pomocą pozwu sądowego. Zobacz:Melania Trump pozwała autystycznego chłopca, który twierdził, że Barron też jest chory

Po piątkowej inauguracji wzbudzającego ogromne kontrowersje ojca, 10-letni Barron znów znalazł się pod obstrzałem mediów i, przede wszystkim, internautów. W trakcie uroczystości twarz chłopca nie zdradzała żadnych pozytywnych emocji, a kamery zarejestrowały gesty, które zupełnie nie pasowały do sytuacji.

Bezlitośni krytycy szybko je wyłapali i stworzyli memy ośmieszające syna prezydenta, a także zaczęli publikować wyszydzające go wpisy na Twitterze:

Barron Trump będzie znęcał się nad kotami na trawniku pod Białym Domem - napisał jeden z użytkowników. _**Barron Trump chodzi wokół Białego Domu zastanawiając się, co podpalić**_ - dodał inny.

Barron Trump będzie pierwszym szkolnym zabójcą, który zabija w trakcie prywatnych lekcji - stwierdziła… dziennikarka NBC!

W obronie 10-latka nieoczekiwanie stanęła córka byłego prezydenta, Chelsea Clinton, która napisała:

Barron Trump, jak każde dziecko, zasługuje na szansę, żeby nim być - napisała. Branie w obronę wszystkich dzieci to także sprzeciwianie się polityce, która je krzywdzi.

Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
Obraz

Po inauguracji Donalda Trumpa nie ustają protesty. Korespondent WP z Waszyngtonu

Zobacz też:

Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą