JEST ŚLEDZTWO w sprawie długów alimentacyjnych Kijowskiego!

Prokuratura okręgowa wszczęła postępowanie na wniosek komornika, który od kilku lat bezskutecznie próbuje ściągnąć z lidera KOD-u ponad 200 tysięcy złotych.

Obraz

Na początku tego roku wyszło na jaw, że szef i założyciel Komitetu Obrony Demokracji, Mateusz Kijowski, czerpał spore korzyści finansowe ze swojej działalności w Komitecie Obrony Demokracji. Według informacji ujawnionych przez jego kolegów, Kijowski założył firmę, na której konto przelewał sobie dziesiątki tysięcy złotych pod pretekstem "zapłaty za usługi informatyczne"... Zależało mu jednocześnie na tym, aby swoje zyski ukryć przed komornikiem, który ściga go za niepłacenie alimentów, wynoszących ponad 200 tysięcy złotych.

Oprócz dochodów z faktur na fikcyjne usługi Kijowski miał również podbierać pieniące ze składek wrzucanych do puszek na rzecz KODu. Przeznaczył je między innymi na nowego Iphone'a oraz wycieczki do Brukseli, Strasburga, Paryża i Nowego Jorku. Okazało się również, że działacz próbował wymusić na kolegach fałszowanie faktur, o czym zawiadomił prokuraturę skarbnik ruchu, Piotr Chabora, za co grozi Kijowskiemu kara do 8 lat więzienia, o ile prokurator zdecyduje się na wszczęcie śledztwa.

To jednak nie jedyne zawiadomienie, jakie wpłynęło na Kijowskiego w ostatnim czasie. Okazuje się, że na wniosek komornika przy Sądzie Rejonowym w Pruszkowie, od 20. lutego prowadzone jest już śledztwo w sprawie długów alimentacyjnych działacza. Zgodnie z paragrafem 1. artykułu 209 kodeksu karnego, za "uporczywe uchylanie się od orzeczenia sądowego obowiązku i narażanie osoby najbliższej na niemożność zaspokojenia podstawowych potrzeb życiowych" Kijowskiemu grozi kara nawet do dwóch lat pozbawienia wolności.

Ten uparcie twierdzi jednak, że alimenty płacił, a gigantyczny dług jest wynikiem... opłat, jakie musiał ponosić na rzecz komornika.

Przekazałem na potrzeby moich dzieci znacząco ponad ćwierć miliona złotych. Niestety, nie wszystkie pieniądze dotarły do dzieci, ponieważ w pierwszej kolejności zaspokajane są koszty postępowania komorniczego. Od 2006 r., kiedy toczy się postępowanie, finansuję działalność komornika - żali się na swojej stronie internetowej.

Twierdzi również, że kiedy miał "lepszą pracę", przeznaczał na dzieci 6 tysięcy miesięcznie.

Wierzycie, że to komornik doprowadził go do takiej ruiny finansowej, że musiał zacząć robić przekręty i podbierać pieniądze z puszek?

Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
Obraz

**Kijowski ma problemy. Znów chodzi o alimenty

**

Zobacz też:

Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą