"Pokot" Agnieszki Holland polskim kandydatem do Oscara. "Nominacja prawie w kieszeni"

"Rozważaliśmy kilka tytułów i w naszej ocenie ma najwięcej atutów, które mogą pomóc mu w kampanii promocyjnej i w konsekwencji zwiększyć szanse na uzyskanie nominacji do Oscara" - tłumaczy Paweł Pawlikowski, przewodniczący polskiej komisji oscarowej.

Obraz

Polscy twórcy nie mają na koncie zbyt wielu sukcesów na oscarowych galach: do największych w ostatnich latach należy oczywiście statuetka w kategorii Najlepszy film nieanglojęzyczny dla Idy Pawła Pawlikowskiego oraz nagroda za całokształt twórczości dla Andrzeja Wajdy. Decyzje polskiej komisji oscarowej, decydującej rokrocznie, który obraz będzie ubiegał się o nominacje, wzbudzają sporo kontrowersji. W zeszłym roku były to Powidoki Wajdy, uznawane za niezbyt udany film mistrza.

Dzisiaj poinformowano, że o Oscara w kategorii Najlepszy film nieanglojęzyczny powalczy Pokot Agnieszki Holland.

Komisja oscarowa złożona z przedstawicieli polskiego środowiska filmowego oraz dyrektor Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej w składzie: Paweł Pawlikowski (przewodniczący), Grażyna Torbicka, Stefan Laudyn, Arthur Reinhardt, Tomasz Wasilewski, Agnieszka Smoczyńska oraz Magdalena Sroka wybrała film "Pokot" w reżyserii Agnieszki Holland na polskiego kandydata do Oscara w kategorii najlepszy film nieanglojęzyczny - czytamy w komunikacie PISF.

Po długich dyskusjach komisja uznała, że to "Pokot" będzie w tym roku najlepiej reprezentował polską kinematografię w trudnej rywalizacji oscarowej - dodał Pawlikowski. Rozważaliśmy kilka tytułów i w naszej ocenie film Agnieszki Holland ma najwięcej atutów, które mogą pomóc mu w kampanii promocyjnej i w konsekwencji zwiększyć szanse na uzyskanie nominacji do Oscara.

Holland znana jest na całym świecie, a jej obrazy nie raz były już doceniane przez Akademię: w 1990 roku nominacją wyróżniono scenariusz do _**Europa, Europa**_, zaś w 1985 (_**Gorzkie żniwa**_) i 2012 (W ciemności) nominowano ją w tej samej kategorii, w której powalczy i teraz.

Zachwycona decyzją PISF jest Karolina Koriwn-Piotrowska. Dziennikarka uważa, że nominacja jest niemal pewna.

Czyli nominacja prawie w kieszeni. Holland to światowa marka - napisała na Facebooku. Film mówi uniwersalnym językiem o rzeczach, które dotykają wszystkich. To wielkie zwycięstwo polskiej kultury. Wspaniała wiadomość.

Decyzję Amerykańskiej Akademii Filmowej w sprawie nominacji poznamy 23 stycznia, zaś laureatów - podczas ceremonii zaplanowanej na 4 marca.

Obraz
Obraz
Obraz

#DziendobryWP: rozmowa o filmach "Pokot", "Ukryte działania" i Oscarach 2017

Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą