Ewa Woydyłło TŁUMACZY SIĘ ze słów o Idze Świątek i pogrąża się jeszcze bardziej? "Ta dziewczyna troszkę straciła panowanie nad sobą. I to nie jest pogardliwe"

Słowa Ewy Woydyłło na temat Igi Świątek wywołały w sieci prawdziwą burzę. Znana psycholożka nie zostawiła na tenisistce suchej nitki, nazywając ją m.in. "głupiutką i wystraszoną". Po fali potężnego oburzenia twórcy podcastu podjęli decyzję o usunięciu nagrania. Teraz głos zabrała Woydyłło.

Ewa Woydyłło, Iga ŚwiątekEwa Woydyłło, Iga Świątek
Źródło zdjęć: © AKPA
Dav

Ewa Woydyłło wywołała burzę swoją wypowiedzią na temat Igi Świątek. Uznana psycholożka i terapeutka w podcaście "Return" na kanale Trzeci Serwis prowadzonym przez Lecha Sidora ostro oceniła sytuację najlepszej polskiej tenisistki. Zarzuciła jej brak dojrzałości, określając ją jako "prawdopodobnie głupiutką i wystraszoną". Krytycznie wypowiedziała się także o Darii Abramowicz oraz osobach z najbliższego otoczenia zawodniczki.


WIDEO
Karolina Gilon o terapii dla par. "Mieliśmy jedną poważniejszą kłótnie"


Po wielu krytycznych komentarzach twórcy podcastu zdecydowali się usunąć odcinek. W opublikowanym oświadczeniu przyznali, że początkowo niesłusznie przenieśli całą odpowiedzialność za kontrowersyjne słowa na swoją rozmówczynię i przeprosili za sposób, w jaki zareagowali na krytykę.

Ewa Woydyłło tłumaczy się ze swoich słów. Brnie w zaparte?

Teraz głos zabrała sama zainteresowana. Ewa Woydyłło w rozmowie z "Faktem" przyznała, że nie spodziewała się tak dużego zamieszania wokół swoich słów. Jak przekonuje, choć spotkała się z ostrą reakcją części osób, otrzymuje również wiadomości od tych, którzy zgadzają się z jej oceną sytuacji.

Woydyłło nie zgadza się z zarzutami, że jej wypowiedź była przejawem pogardy wobec tenisistki. Podkreśla, że jej intencją nie było atakowanie zawodniczki, a zwrócenie uwagi na problemy, które - jej zdaniem - mogą dotyczyć młodej mistrzyni.

Ktoś mi zarzuca pogardę. Niestety, znam dobrze język polski. No i niech mi ktokolwiek pokaże jedno słowo, jedno zdanie w tym wywiadzie, które by świadczyło o pogardzie

- powiedziała.

Odniosła się także do określenia "głupiutka i wystraszona", które szczególnie oburzyło część komentujących. Jak tłumaczyła, nie miało ono charakteru obraźliwego, ale wynikało z troski o Świątek.

Że użyłam zdrobnienia głupiutka i wystraszona? To wyraża troskę. Tak, ta dziewczyna troszkę straciła panowanie nad sobą. I to nie jest pogardliwe. Jakby ktoś się nią nie martwił, to by powiedział: nie umie grać. A ja tak nie mówię. Ja mówię bardzo miłymi słowami

- przekonuje.

Przekonała was?

Ewa Woydyłło
Ewa Woydyłło © AKPA | AKPA
Iga Świątek
Iga Świątek © AKPA
Ewa Woydyłło
Ewa Woydyłło © YouTube
Ewa Woydyłło
Ewa Woydyłło © YouTube
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą