Samolotowy DRAMAT Moniki Goździalskiej: leciała z "DRĄCYM SIĘ" dzieckiem: "Jakby to było 10 godzin, to bym sobie je*ła w łeb"

Monika Goździalska zrelacjonowała 4-godzinny lot z Hiszpanii, podczas którego niemal bez przerwy głośno płakało dwuletnie dziecko. Wzburzona gwiazda nie zostawiła suchej nitki na rodzicach malucha. "To niepojęte" - grzmiała na Instagramie.

Samolotowy dramat Moniki GoździalskiejSamolotowy dramat Moniki Goździalskiej
Źródło zdjęć: © Instgaram
Venus

Klikaj, zanim wszyscy zaczną o tym mówić!

Gwiazdy, skandale i momenty, o których jutro będzie głośno.

Sprawdź plotki

Niezbędnym elementem życia każdego szanującego się celebryty są podróże. Znani i lubiani z wielką chęcią relacjonują w sieci swoje egzotyczne wojaże, którym aż nadto często towarzyszą wszelakiej maści "dramaty". Niektóre z nich rozgrywają się w luksusowych hotelach czy podczas zwiedzania, a inne mają swój początek już na płycie lotniska lub bezpośrednio na pokładzie samolotu.

Właśnie takim "samolotowym horrorem" postanowiła podzielić się ze swoimi obserwatorami na Instagramie Monika Goździalska. Celebrytka jeszcze dwa dni temu odpoczywała w słonecznej Hiszpanii, a podróż powrotna do ojczyzny z pewnością nie należała do udanych i na długo zapadnie jej w pamięci.

Monika Goździalska o ustawkach z paparazzi i związku na odległość: "Wynagradzam mu..."

Monika Goździalska grzmi po 4-godzinnym locie z "drącym się dzieckiem"

Zanim celebrytka przeszła do szczegółów wydarzenia, wyraźnie zaznaczyła na relacji, że nie chce nikogo urazić, ale zamierza bez owijania w bawełnę głośno wyrażać swoje zdanie. Wtedy opowiedziała o małym współpasażerze, który zdominował cały lot.

Wczoraj lecieliśmy w samolocie, na pokładzie którego było kilkoro dzieci. I jedno dziecko takie ze dwa latka, słuchajcie, całą drogę wyło, ale całą drogę. Ja wiem, że to jest dziecko, rozumiem, ale uważam, że to maleństwo sterroryzowało swoich rodziców. To było straszne (…). Miałam takie nerwy w środku

- relacjonowała wzburzona Goździalska.

Zdaniem celebrytki głównym problemem nie było samo zachowanie kilkulatka, ale brak odpowiedniej reakcji ze strony jego opiekunów. Goździalska nie szczędziła im gorzkich słów, zarzucając bezradność i uleganie zachciankom malucha.

Uważam, że rodzice powinni wstawać, pochodzić z tym dzieckiem, nie wiem, zająć je w jakiś sposób. Wiecie co jest, jak dzieci manipulują rodzicami? Ono miało z 2,5 roku i pokazywało tylko ręką, wymuszając, a ci rodzice skakali wokół tego dziecka. Uważam, że taki tata powinien pochodzić z tym dzieckiem po korytarzach. Mama również mogłaby to zrobić

- pouczała na Instagramie.

Atmosfera na pokładzie z minuty na minutę stawała się dla celebrytki coraz bardziej nie do zniesienia. Monika podkreśliła, że płacz i krzyk małego pasażera trwały niemal przez cały czas trwania rejsu.

Przez trzy godziny pięćdziesiąt minut w samolocie to dziecko cały czas krzyczało. Ale po prostu cały czas. Były trzy minuty przerwy i nagle takie wymuszone darcie się

- żaliła się. 

Na koniec Monika podsumowała całą sytuację, apelując do wszystkich rodziców o lepsze przygotowanie do podróży i większą empatię wobec pozostałych pasażerów.

Staram się być tutaj bardzo obiektywna, bo nie mamy wpływu na takie małe dzieci. Ale też mamy innych ludzi w samolocie. Ja byłam już tak ku*wa rozhisteryzowana, że po prostu zasnęłam. Uważam, że rodzice powinni więcej uwagi zwracać na to, żeby jednak zająć te dzieci, żeby przygotować się do takiej podróży (…), ułatwić w jakiś sposób tę podróż innym ludziom. Jakby to było 10 godzin, to bym sobie je*ła w łeb. Naprawdę, mówiłam serio, to jest niepojęte

- skwitowała bez ogródek.

Współczujecie Monice?

Goździalska grzmi po 4-godzinnym locie z "drącym się" dzieckiem
Goździalska grzmi po 4-godzinnym locie z "drącym się" dzieckiem © Instagram
Goździalska grzmi po 4-godzinnym locie z "drącym się" dzieckiem
Goździalska grzmi po 4-godzinnym locie z "drącym się" dzieckiem © Instagram
Monika Goździalska
Monika Goździalska © KAPIF
Monika Goździalska
Monika Goździalska © KAPIF
Monika Goździalska
Monika Goździalska © KAPiF
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą