Blanka Lipińska i Paweł Baryła pojawili się wspólnie na otwarciu salonu Optyk Kochański. Celebrytka chętnie rozmawiała z mediami, a w trakcie jednej z rozmów przyznała, że ona i jej partner chodzą na terapię dla par.
WIDEOTYLKO U NAS! Blanka Lipińska zrobiła lifting! "Moja nowa twarz"
Dlaczego Blanka Lipińska i Paweł Baryła zdecydowali się na terapię?
Lipińska podkreśliła, że wspólne sesje nie są u niej "gaszeniem pożaru", tylko sposobem na lepsze porozumienie i wzmacnianie związku. Zaznaczyła, że jest zwolenniczką pracy nad sobą i zwyczajnie dobrze się w tym odnajduje. Mówiła też, że obecnie korzystają ze wsparcia coacha, a w planach mają również terapię behawioralną, która ma sięgać głębiej w sferę emocji.
Mamy taką panią coach teraz, też jeszcze będziemy chcieli mieć panią od terapii behawioralnej. To jednak bardzo ułatwia życie. Ja w ogóle jestem wielką zwolenniczką pracy nad sobą, więc ja po prostu to lubię – mówiła Lipińska w rozmowie z Pomponikiem.
Autorka "365 dni" wyjaśniała, że jednym z powodów, dla których zależy jej na stałej pracy ze specjalistą, są różnice w sposobie funkcjonowania i patrzenia na świat. Przyznała, że Paweł Baryła ma Aspergera i że związana z tym neuronienormatywność bywa wyzwaniem w codziennym porozumiewaniu się. Jak tłumaczyła, wsparcie osoby pracującej z tematami neuronienormatywności, ADHD i Aspergera ma pomagać im lepiej się rozumieć i "godzić" różne perspektywy.
Pawciu jest mężczyzną, a wy macie często kłopot z tym, żeby otwierać się przed kimś obcym. Wiesz, u Pawcia największym problemem jest to, że ma Aspergera, jakby to jest generalnie trudne ta neuronienormatywność, jaką jest Asperger, więc zupełnie różne patrzenie na życie. To jest coś, co musimy właśnie godzić u coacha, który zajmuje się właśnie neuronienormatywnością, ADHD, Aspergerem, tym, żebyśmy się lepiej rozumieli i w terapii behawioralnej, która sięga, że tak powiem, głębiej do uczuć i do takich kwestii bardziej emocjonalnych – dodała na koniec.