Spacey molestował aktora na planie "Podejrzanych"? "Na dwa dni przerwano zdjęcia"

53
Podziel się

Gabriel Byrne wspomina pracę z Kevinem na planie filmu w 1995 roku, kiedy miał molestować młodszego kolegę z planu.

Spacey molestował aktora na planie "Podejrzanych"? "Na dwa dni przerwano zdjęcia"

Dwa miesiące temu w Hollywood wybuchł skandal wokół jednego z najbardziej znanych producentów flmowych, Harveya Weinsteina, który miał wielokrotnie dopuszczać się molestowania seksualnego wobec aktorek i współpracownic. Afera pociągnęła za sobą lawinę oskarżeń i zaowocowała akcją #metoo oraz zwróciła uwagę na problem przemocy seksualnej, nie tylko w Hollywood.

Na fali burzliwej dyskusji o molestowaniu, na jaw wypłynęły także brudne sekrety z życia innych wysoko postawionych mężczyzn z show biznesu. Pracę stracił m.in. znany fotograf Terry Richardson, a o molestowanie oskarżono m.in. Dustina Hoffmana, Charliego Sheena, Louisa C.K. oraz Johna Travoltę. Afera zakończyła także karierę Kevina Spacey'ego, który dotąd był cenionym aktorem, znanym w ostatnich latach szczególnie ze znakomitej roli Franka Underwooda w House of Cards. Po tym jak mało znany amerykański aktor, Anthony Rapp oskarżył Kevina o to, że próbował go uwieść, gdy ten miał 14 lat, Spacey dokonał coming outu i został zwolniony z obsady serialu.

Aktor w oficjalnych oświadczeniach przepraszał swoją ofiarę, bagatelizując sprawę i nazywając swoje zachowanie "pijackim wybrykiem". Próbował też tłumaczyć się trudnym dzieciństwem i tym, że miał "ojca nazistę, który gwałcił jego brata". Wkrótce jednak media obiegły wyznania kolejnych poszkodowanych przez Spacey'ego i środowisko całkowicie odwróciło się od aktora.

Okazuje się, ze wbrew temu co twierdzi Spacey, sytuacje w których dopuszczał się przemocy seksualnej mogły być o wiele częstsze.

Irlandzki aktor Gabriel Byrne wspomina, że w 1995 roku, na planie filmu Podejrzani, w którym występował wraz ze Spacey'em wydarzył się podobny "incydent", który wstrząsnął produkcją. Byrne twierdzi, że z powodu tego, że Spacey został "oskarżony o niewłaściwe zachowanie seksualne wobec młodszego aktora", na dwa dni wstrzymano całkowicie prace na planie.

_**Szczerze mówiąc nie wiedziałem, jak poważny był ten akt przemocy**_ - mówi Byrne w rozmowie z Sunday Times. Nikt naprawdę nie rozumiał powagi tej sytuacji.

Jak mówi Byrne, musiało minąć wiele lat zanim on i jego współpracownicy odkryli prawdziwą przyczynę przerwania zdjęć do Podejrzanych.

Dopiero po latach zaczęliśmy rozumieć, że filmowanie przerwano z konkretnego powodu, a było nim niewłaściwe zachowanie seksualne Spacey'ego - tłumaczy.

Zapytany, czy słyszał wcześniej jakieś niepokojące doniesienia o Weinsteinie Byrne przyznaje, że od dawna słyszał "pewne plotki", ale nie wiedział, jak zareagować.

Słyszałem coś raz lub dwa razy od dwóch bardzo znanych aktorek, ale z takimi plotkami jest problem, bo jeśli to nieprawda, to okropne, a jeśli to prawda, to nie można powiedzieć: "Cóż, nie było mnie tam, drzwi były zamknięte, nie wiem co się wydarzyło, słyszałem tylko jakieś historie". Rzecz w tym, że ani ja, ani inni nie zdawaliśmy sobie sprawy, jaka była rzeczywista skala tej przemocy - broni się Byrne.

Czy to jednak tłumaczy zmowę milczenia, dzięki której przez lata Weinstein i jemu podobni mogli czuć się całkowicie bezkarni?

**Molestował córki, teraz miał się zaopiekować osieroconymi wnuczkami

**

KOMENTARZE
(53)
gość
2 lata temu
Ciekawe czy kundelek teraz sprostuje czy oleje, bo nie pasuje do jego narracji: "To nie kontrolerzy biletów mieli używać rasistowskich określeń wobec czarnoskórej pasażerki bydgoskiego autobusu, tylko ona nazywała ich „białymi świniami”. Przebieg wydarzeń wyjaśnia policja. Zobacz dzisiejsze wydanie internetowe Polski Czy w Bydgoszczy doszło do rasistowskiego incydentu? Chodzi o konflikt, jaki w weekend wybuchł w autobusie linii nr 56. Na nagraniu jednego z pasażerów widać dwóch kontrolerów, którzy nie dopuszczają do wyjścia czarnoskórej pasażerki przepychającej się w kierunku drzwi. W końcu zostaje ona - na filmiku wygląda to dość drastycznie - przygnieciona przez jednego z kontrolerówŚwiadkowie mówią jednak, że konflikt zaczął się wcześniej, a wywołała go właśnie pasażerka. Taką wersję podtrzymują także kontrolerzy. - 30 listopada, w autobusie linii 56 doszło do ataku pasażerki na kontrolerów. Pasażerka nie miała ważnego biletu, nie chciała również się wylegitymować, zamierzała uciec z autobusu. Podczas zajścia jeden z kontrolerów został uderzony w twarz i podrapany, pasażerka uszkodziła mu również okulary, drugi został kopnięty w krocze. Mimo wezwań, żaden ze świadków nie udzielił pomocy kontrolerom, nie chciano też wezwać policji, ta przyjechała na wezwanie kontrolerów - wyjaśnia Paweł Adamiak, prezes firmy Rewizor, kontrolującej bilety. Problem nie wynikał z bariery językowej. Panowie władają angielskim, jeden z nich odbywał rozmowę kwalifikacyjną w tym języku. Tłumaczyli kobicie zasady kontroli, ta jednak jak się wydaje, nie przyjęła tych informacji do wiadomości. Kontrolerzy stanowczo zaprzeczają, co podały niektóre media, by padało słowo „czarnuch”. Przeczytaj także: Grand Bulvar. Nowy apartamentowiec w Toruniu - To nasi kontrolerzy padli ofiarą ataku na tle ksenofobicznym. Żaden z nich nie używał rasistowskich zwrotów, nie słychać tego również ...
Gość
2 lata temu
Genialny aktor, szkoda że nie potrafił ułożyć sobie życia w normalny sposób
Gość
2 lata temu
Masakra co się dzieje na tym świecie
Bp
2 lata temu
Tak wszyscy byli molestowani ale jak dostawali rolę w filmie to było spoko,i dostali pomrocznosci jasnej na 30 lat, pieprzenie kotka za pomocą młotka, dziękuję wysiadam
gość
2 lata temu
dziad jeden
Najnowsze komentarze (53)
gość
2 lata temu
Byrne super genialny aktor!a spacey zszedł na psy
gość
2 lata temu
Kolejny wyrodnialec, jak cake hollwood z resta...
gość
2 lata temu
Spacey zawsze mi wyglądał na jakiegoś zboczeńca a jego gra mnie jakoś nigdy nie porywała, ciepłe kluchy. Nie zdziwie się jak niedługo wypłynie następne, dużo gorsze g****o w wykonaniu tego pana. Mnie się wydaje, że jest on pedofilem/homoseksualistą i ten chłopak z przeszłośći to nie jedna jego ofiara.
gość
2 lata temu
zboczeńcy do celi, polański też
gość
2 lata temu
G. Byrne to poważny aktor. Jego słów nie sposób nie wysłuchać. Nie mówiłby o tym, gdyby to nie była prawda.
Gość
2 lata temu
Zwalił winę na ojca.
Gość
2 lata temu
P********y zboczeniec
Gość
2 lata temu
Lubię Byrna mimo że siedział cicho.Z drugiej strony kobiety też potrafią zmyślać i jeżeli nie masz dowodów,to trudno cokolwiek udowodnić na podstawie że coś się słyszało.To ofiary powinny walczyć o ukaranie zboków,bo jak udowodnić że ktoś powiedział coś,bo słyszał od kogoś,że ktoś komuś coś.
Gość
2 lata temu
Ale za to film - tzn Podejrzani - wyszedł im genialny!
gość
2 lata temu
masakra!!!!mimo tego bardzo lubie spaceya jako aktora!!!!!ale jako człowiek jest juz skończony!!!!!!!!!!!!
Gość
2 lata temu
Gembarowski idź sobie
gość
2 lata temu
Zniszczycie chorego człowieka, on się zabije. Zaszczują go.
gość
2 lata temu
Zastanawia mnie, ze taki Spacey przez kilka oskarzen o molestowanie i nieudane podrywy stracil wszystko, a np Polanski mimo niedokonczonego procesu i oskarzen o g***ty dostal Oscara...zaklamana podwojna moralnosc Hollywood :/
Gość
2 lata temu
Ten Spacey to musi być zbok