Piątek 31.08.2018 18:00

Przyjaciel wspomina zmarłego Millera: "Leszku, dlaczego nie zadzwoniłeś?"

Leszek Miller Leszek Miller junior samobójstwo syna Millera Katarzyna Sobkowiak Piort Majchrzak

Przyjaciel wspomina zmarłego Millera: "Leszku, dlaczego nie zadzwoniłeś?"

W poniedziałek wnuczka Leszka Millera, Monika zamieściła w Internecie wpis, informujący o śmierci jej ojca. Leszek Miller junior zmarł w wieku zaledwie 48 lat. Wstępne ustalenia policji wskazują na śmierć samobójczą przez powieszenie. Ciało znalazła w niedzielę narzeczona zmarłego, Katarzyna Sobkowiak.

Jak ujawniła, tragiczną noc spędzili osobno, bo wieczorem posprzeczali się, kobieta uniosła się honorem i zdecydowała się spać na kanapie w salonie. Miller junior spędził noc w sypialni na piętrze i właśnie tam został znaleziony martwy w niedzielę rano.

Jak podejrzewa policja, samobójcza śmierć była rezultatem wieloletniej depresji, na którą cierpiał syn byłego premiera. Jego bliscy zapewniają, że nie zauważyli żadnego pogorszenia przed śmiercią, bo wtedy z pewnością by interweniowali.

Nie mogłem spać tamtej nocy w soboty na niedzielę i nie wiedziałem, dlaczego - wspomina w Super Expressie przyjaciel zmarłego, Piotr Majchrzak. A wtedy coś się działo... Dlaczego nie zadzwoniłeś? Pomógłbym ci, Leszku...

Mężczyźni przyjaźnią się od blisko dwudziestu lat. Poznali się jeszcze w czasach studenckich, na początku lat 90.

Z czasem zaczęliśmy jeździć wspólnie na wakacje, spotykaliśmy się rodzinnie, spędzaliśmy ze sobą mnóstwo czasu - wspomina Majchrzak. To, co się stało, jest dla mnie wielce niezrozumiałe. Ostatni raz widziałem się z Leszkiem kilka tygodni temu z uwagi na wakacje, ale mój syn rozmawiał z nim w czwartek czy piątek i nic nie wskazywało na to, aby coś złego się działo. Niestety, ludzie, którzy mają depresję, rzadko o tym mówią i przeżywają sami ze sobą. Nie wiem, czy Leszek miał depresję, ale pewnie jakaś forma była u niego. Bardzo przeżywał utrudniony kontakt z córką i wydaje mi się, że żałował, że tak się to wszystko potoczyło w jego życiu osobistym. Spędzaliśmy mnóstwo czasu ze sobą i jestem w ogromnym szoku. Nie mogę zrozumieć, że Leszek nie wziął telefonu, nie zadzwonił do mnie. 

Tymczasem policja otrzymała już wstępne wyniku sekcji zwłok, jednak nie chce ujawniać żadnych szczegółów.

Dysponujemy wstępnym protokołem sekcyjnym - potwierdza Łukasz Łapczyński z warszawskiej Prokuratury Okręgowej. Czekamy na opinię końcową.

Czujesz, że jesteś w sytuacji bez wyjścia, masz myśli samobójcze, przeżywasz kryzys? Nie jesteś sam - zgłoś się po pomoc. Jeśli chcesz porozmawiać z psychologiem, dzwoń pod bezpłatny numer 800 70 2222 całodobowego Centrum Wsparcia dla osób w kryzysie. Możesz też napisać maila lub skorzystać z czatu, a listę miejsc, w których możesz szukać pomocy, znajdziesz TUTAJ. W sytuacji zagrożenia życia dzwoń pod numer 112 albo jedź na izbę przyjęć najbliższego szpitala psychiatrycznego.

Pudelek.pl na Facebooku:
STOP HEJT!
Dzielenie się opinią jest cenne, ale nie rań innych. Więcej o akcji

Komentarze (103)

« Najstarsze « Starsze Oglądasz 1-30 z 103
Odpowiedz
150 6
zgłoś
Gość 31.08.2018 18:02
Straszna tragedia
Odpowiedz
181 20
zgłoś
Gość 31.08.2018 18:04
Po co wałkujecie ten temat, rodzinie znarłego tym plotkowaniem nie pomagacie.
Odpowiedz
17 26
zgłoś
Gość 31.08.2018 18:04
#FREEVOGULEPOLAND
Odpowiedz
7 13
zgłoś
gość 31.08.2018 18:04
sam ? :)
Odpowiedz
21 8
zgłoś
gość 31.08.2018 18:05
No tak ,nikt nic nie widzial groznego ,dziwnego itp.....a czlowieka nie ma ,jak pstrykniecie palcem. Patrzy na siebie serdeczniej i wokolo.
Ładowanie komentarzy…
« Najstarsze « Starsze Oglądasz 1-30 z 103