Amber Rose ubrana w suknię ślubną bierze udział w "marszu puszczalskich"

Kontrowersyjna celebrytka wciąż próbuje zwrócić na siebie uwagę mediów.

Obraz

Były czasy, kiedy Amber Rose wzbudzała niemałe emocje w amerykańskim show biznesie. Muza Kanyego Westa przez całe lata uciekała się do starych sposobów, które zapewniały jej wzmianki w prasie i wstęp na najważniejsze imprezy w Hollywood: w tym celu celebrytka najczęściej uciekała się do opowiadań o striptizerskiej przeszłości lub o swoich podbojach seksualnych. Niestety, podobnie jak w przypadku Blac Chyny, z roku na rok popularność Amber maleje, dlatego też celebrytka gotowa jest na powzięcie drastycznych kroków.

W sobotę w Los Angeles odbył się Slut Walk, czyli marsz przeciwko usprawiedliwieniu gwałtów i molestowania seksualnego wyglądem ofiar, którego Amber jest współorganizatorką. Na tę okazję żądna sławy gwiazdka ubrała się w krótką suknię ślubną eksponującą obfity biust i uda, do której dobrała podwiązki z kokardkami i długi welon. W trakcie marszu 34-latka udzieliła wywiadu E!News, w którym nawoływała do "bycia seksownym i ubierania się tak, jak się chce".

Czuję, że nasz Slut Walk sprawia, że czujemy się wyzwolone seksualnie, pomaga innym kobietom i daje nam siłę do walki - powiedziała Rose. Możemy być seksowni. Możemy ubierać się tak, jak chcemy. To nie jest zaproszenie do dotykania nas w jakikolwiek sposób... po prostu chcemy być sobą.

Dobry sposób na zwrócenie na siebie uwagi?

Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą