Poniedziałek 23.09.2019 13:00

Paulina Młynarska wydała oświadczenie: "Czuję się OSZUKANA I SKOPANA"

Paulina Młynarska Wojciech Młynarski

Paulina Młynarska wydała oświadczenie: "Czuję się OSZUKANA I SKOPANA"

Paulina Młynarska kolejny raz trafia na pierwsze strony gazet. Dziennikarka jakiś czas temu wyjechała z kraju i zamieszkała na stałe w Grecji, jednak na bieżąco komentuje wydarzenia w Polsce. Tym razem powodem zamieszania z jej udziałem jest niedawny wywiad dla magazynu Wprost. Choć Młynarska zdobyła się na ogromną szczerość, to raczej nie jest zadowolona ze współpracy z redakcją tygodnika, a wszystko przez okładkę z jej udziałem.

Zobacz: Paulina Młynarska burzy się na "Wprost": "Nie robi się takich rzeczy, OKROPNE"

Jakiś czas temu Paulina Młynarska postanowiła udzielić osobistego wywiadu tygodnikowi Wprost. Opowiedziała w nim między innymi o trudnym dzieciństwie i traumie, jaką przeżyła z powodu choroby ojca. Okazało się jednak, że nie spodobała jej się okładka, którą na dodatek opatrzono sloganem "Byłam ofiarą ojca". Dziennikarka bez zawahania skrytykowała ten ruch we wpisie i filmiku umieszczonych na jej fanpage'u na Facebooku.

Muszę powiedzieć, że ta tabloidowa okładka mnie znokautowała. W autoryzowanym wywiadzie, którego udzieliłam Agacie Jankowskiej, nie padają takie słowa. Niefajnie się czuję, uważam, że redakcja "Wprost" nadużyła mojego zaufania i sprzeniewierzyła się rzetelności. (...) Redakcjo! Rozumiem, że sprzedaż jest ważna, ale poszliście za daleko. Nie macie sumienia. Dziękuję za uwagę - napisała Paulina Młynarska na Facebooku.

Teraz Paulina Młynarska zdecydowała się wydać pełne oświadczenie. Dziennikarka nazywa okładkę tygodnika ze swoim udziałem "skandaliczną" i twierdzi, że wzbudził w niej ogromny szok. Młynarska przyznaje, że autoryzowała jedynie wywiad, natomiast o okładce dowiedziała się dopiero z internetu.

Nieco ochłonęłam po szoku, jaki wywołała we mnie ta okładka. I już na spokojnie chciałabym odnieść się do zjawiska, które ona tak naprawdę ilustruje. Bo ten skandal minie, ale przyjdą inne. Zacznę od tego, że autoryzowałam tylko wywiad, którego udzieliłam z okazji ukazania się mojej nowej książki "Jesteś spokojem". O tym, jak redakcja "zagrała" zdjęciami i tytułem okładkowym dowiedziałam się z internetu - przyznaje Młynarska.

W dalszej części oświadczenia dziennikarka przyznaje, że w wywiadzie wspomina ojca wyłącznie jako bliską osobę, która stała się ofiarą choroby afektywnej dwubiegunowej. Twierdzi też, że okładka tygodnika jest jej zdaniem "manipulacją":

Mój Tata pojawia się w tekście jako ukochany bliski, który dotknięty chorobą afektywną dwubiegunową, sprawiał, że życie rodziny bywało bardzo trudne. Dla dzieci - chwilami przerażające. Mówię jednak o Tacie, jako o ofierze choroby! Ciężkej, okrutnej dla chorego, nierozumianej przez otoczenie. Mówię z miłością i zrozumieniem. (...) Okładka, którą wyprodukował WPROST jest manipulacją i służy wywołaniu jak nasilniejszych emocji, a co za tym idzie - sprzedaży. Na mój koszt. Im więcej nienawiści, tym większa sprzedaż - komentuje.

Paulina Młynarska wyznała również, że z powodu okładki tygodnika cierpi na tym cała jej rodzina. Jej zdaniem Wojciech Młynarski został na niej przedstawiony "w demoniczny sposób":

I nie chodzi tu tylko o to, że ja czuję się oszukana i skopana, a cała moja rodzina przeżywa stres. Nie chodzi też tylko o pamięć o tacie, który został przedstawiony w demoniczny sposób na tym strasznym zdjęciu. Chodzi o to, jak nami się manipuluje. Wywołuje się nienawiść, tam gdzie powinna być refleksja, żądzę krwi, tam gdzie jeszcze niedawno byłby dialog. To intelektualny i moralny upadek mediów, które walcząc o przetrwanie sięgają po najgorsze metody. To jest tutaj najsmutniejsze - zakończyła oświadczenie.

Też uważacie, że redakcja Wprost posunęła się za daleko?

 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.

Oświadczenie w związku ze skandaliczną okładką tygodnika WPROST. Nieco ochłonęłam po szoku, jaki wywołała we mnie ta okładka. I już na spokojnie chciałabym odnieść się do zjawiska, które ona tak naprawdę ilustruje. Bo ten skandal minie, ale przyjdą inne. Zacznę od tego, że autoryzowałam tylko wywiad, którego udzieliłam z okazji ukazania się mojej nowej książki „ Jesteś spokojem”. O tym jak redakcja „zagrała” zdjęciami i tytułem okładkowym dowiedziałam się z internetu. Tekst wywiadu, podobnie jak książka, dotyczy mojej pracy jako nauczycielki jogi. Mówię w nim, między innymi, o wspaniałych skutkach pracy z ciałem (joga) dla osób po traumatycznych przeżyciach. Jestem taką osobą, jak wiele i wielu z nas. Mój Tata pojawia się w tekście jako ukochany bliski, który dotknięty chorobą afektywną dwubiegunową, sprawiał, że życie rodziny bywało bardzo trudne. Dla dzieci - chwilami przerażające. Mówię jednak o Tacie, jako o ofierze choroby! Ciężkej, okrutnej dla chorego, nierozumianej przez otoczenie. Mówię z miłością i zrozumieniem. Mówię do tych, którzy sami i same, być może, zmierzyły/li się z podobnymi problemami. I mówię o tym jak za pomocą jogi i medytacji można te stare sprawy pozamykać i żyć bez żalu i bólu. Okładka, którą wyprodukował WPROST jest manipulacją i służy wywołaniu jak nasilniejszych emocji, a co za tym idzie - sprzedaży. Na mój koszt. Im więcej nienawiści, tym większa sprzedaż. I nie chodzi tu tylko o to, że ja czuję się oszukana i skopana, a cała moja rodzina przeżywa stres. Nie chodzi też tylko o pamięć o tacie, który został przedstawiony w demoniczny sposób na tym strasznym zdjęciu. Chodzi o to, jak nami się manipuluje. Wywołuje się nienawiść, tam gdzie powinna być refleksja, żądzę krwi, tam gdzie jeszcze niedawno byłby dialog. To intelektualny i moralny upadek mediów, które walcząc o przetrwanie sięgają po najgorsze metody. To jest tutaj najsmutniejsze. Życzę miłego dnia! 🙏

Post udostępniony przez Paulina Młynarska (@mlynarskapaulina)Wrz 23, 2019 o 1:41 PDT

Pudelek.pl na Facebooku:
STOP HEJT!
Dzielenie się opinią jest cenne, ale nie rań innych. Więcej o akcji

Komentarze (141)

« Najstarsze « Starsze Oglądasz 1-30 z 141
Odpowiedz
48 66
zgłoś
Klaudia 23.09.2019 13:01
Przecież sama o tym mówi. Wylewaja żale a potem pretensje
Odpowiedz
404 12
zgłoś
gość 23.09.2019 13:02
faktycznie okładka wskazuje, że artykuł dotyczy psychopatycznych zachowań ojca nad córką... czego się nie zrobi dla kasy, wstyd WPROST!
Odpowiedz
71 8
zgłoś
Gość 23.09.2019 13:04
Dziennikarzem to chyba jest sie po ukonczeniu studiow? Chyba, ze na pudlu wszyscy, ktorzy znaja alfabet sa dziennikarzami.
Odpowiedz
173 9
zgłoś
Gość 23.09.2019 13:04
Brukowce są bezlitosne, dla nich najważniejsze jest by sprzedał się nakład.
Odpowiedz
44 31
zgłoś
lolo 23.09.2019 13:04
Sprzedają swoje życie ze szczególami a potem się oburzają.....dziwne
Ładowanie komentarzy…
« Najstarsze « Starsze Oglądasz 1-30 z 141