"Pan Majdan często bywa u nas w kasynie"

Skończy jako kolejny piłkarz-hazardzista?

Obraz
Obraz
© Agencja My Photo

Radek Majdan, pozbawiony stałego kontaktu z kontem swojej byłej żony, radzi sobie jak może. A łatwo nie jest. Szczególnie że ostatnio zaczął spędzać dużo czasu w kasynach... To, jak wiadomo, jedna z najdroższych rozrywek. Łatwo przesadzić i całkiem się spłukać. Czy Majdan już przesadził?

Wygląda na to, że zaczyna mu powoli brakować kasy. Super Express donosi, że piłkarz oszczędza już na jedzeniu - przesiaduje wprawdzie w drogiej hotelowej restauracji, ale wymyka się stamtąd do fast fooda, żeby tanio coś przekąsić.

Ubrany w białą koszulę, krawat i emerycki blezerek, z okularami zakrywającymi przeszczepione włosy, Majdan udał się do KFC, gdzie zjadł syty, kaloryczny posiłek za okazyjną cenę 15 złotych, wliczając napój. Dopiero w pełnym żołądkiem wszedł do hotelu Hilton i zasiadł w lobby, żeby przejrzeć gazetę. Ponieważ w KFC zaspokoił już głód, w Hiltonie wytrzymał już tylko o jednej małej kawce.

Pan Majdan często bywa u nas w kasynie - mówi pracownik hotelu. Jest podobno namiętnym graczem.

Oby tylko nie skończył jak paru innych piłkarzy, uzależnionych od takiej zabawy. Fakt, że chodzi już sam do kasyna nie wróży mu najlepiej.

Obraz
© Agencja My Photo
Obraz
© Agencja My Photo
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą