Niedziela 05.07.2009

Kraśko: "Wstydzę się za dziadka!"

Piotr Kraśko

Kraśko: "Wstydzę się za dziadka!"
Piotr "papież umierając oglądał mnie w telewizji" Kraśko milczał do tej pory jak zaklęty na temat swojej rodziny. Wywodzi się z wpływowego rodu komunistów, jego dziadek Wincenty był znanym działaczem PZPR w najgorszych latach 50-tych. Zapytajcie swoich dziadków, jaką trzeba było być świnią, żeby zrobić wtedy karierę w polityce.

Koneksje rodzinne bardzo pomogły Piotrowi i jego siostrze ciotecznej, Monice Richardson, wkręcić się do telewizji. Bez nich ktoś z jego twarzą i dykcją mógłby mieć spore problemy z zostaniem znanym prezenterem. Kraśko nie skończył przecież nawet studiów dziennikarskich.

Dziadek komuista wkręcił do pracy w telewizji jego rodziców komunistów. Oni z kolei jego. W podobny sposób pierwszą pracę w TV publicznej zdobyła Hanna Lis, której starzy znaleźli się na słynnej liście największych kanalii stanu wojennego.

O sprawie było cicho. Większość widzów nie wiedziała o kulisach kariery Kraśki. Nie była to żadna tajemnica, ale po prostu się o tym nie mówiło. Dlatego właśnie kilkukrotnie zwróciliśmy na to uwagę.

Piotr postanowił wypowiedzieć się więc na ten temat w wywiadzie dla Dziennika:

- Internauci pytają, czy wstydzi się pan za dziadka.

- Za niektóre rzeczy tak i żałuję, że był wplątany w taką historię przez duże H. Byłoby lepiej, gdyby nie było PZPR i komunizmu, a w Polsce panowała wtedy demokracja. Może są tacy, których dziadek skrzywdził, ale też znam wiele osób, np. sportowców, którzy mówili mi, że dziadek pomagał im np. w załatwieniu paszportu i dzięki temu pojechali na jakieś zawody za granicę. Oni mówili o nim dobrze, wydawał im się człowiekiem prawym i uczciwym w tym systemie. Trudno się źle mówi o rodzinie. (...) Był na pewną częścią złego systemu. Czy żałuję, że taki system był? Oczywiście, że żałuję.

W zasadzie nie ma się za co obrażać, że dzieci i wnuki komunistycznych dygnitarzy dostały najlepsze posady w mediach po '89 roku. Każdy na miejscu komunistów zrobiłby to samo - zadbał o swoje potomstwo. Warto po prostu pamiętać o ich dziedzictwie i o tym, dlaczego to właśnie oni a nie inni dostali szansę na zajęcie najlepszych stołków, gdy rodziły się w Polsce wolne media.

Pudelek.pl na Facebooku:

Komentarze (430)

« Najstarsze « Starsze Oglądasz 1-30 z 430
Odpowiedz
0 0
zgłoś
gość 05.07.2009 01:31
A czy teraz jest inaczej?Nie,dzieci liczących,znanech osób też są znani z tego ,że są znani!!!
Odpowiedz
0 0
zgłoś
gość 05.07.2009 01:32
glupek
Odpowiedz
0 1
zgłoś
gość 05.07.2009 01:34
pierwszy raz o nim słyszę ; p
Odpowiedz
0 1
zgłoś
gość 05.07.2009 01:35
Nie lubie go
Odpowiedz
1 1
zgłoś
precz z komuna 05.07.2009 01:45
Dzieci i wnuki dygnitarzy spijaja smietanke jak ich przodkowie, a rodziny opozycjonistow z Solidarnosci zyja na skraju nedzy. oto dziejowa sprawiedliwosc...
Ładowanie komentarzy…
« Najstarsze « Starsze Oglądasz 1-30 z 430