Górniak uciekła swoim opiekunom...

Życie w klatce ją męczy?

Obraz

Rinke Rooyens nie ma łatwego życia ze swoją nową podopieczną. Niedawno pisaliśmy o tym, że Edyta Górniak ma zwyczaj zawalania obowiązków zawodowych, nie informując o tym swojego menedżera (zobacz: Rooyens JUŻ ma dość Edzi!)
*. Rinke podobno kiepsko to znosi. Na dodatek Edzi spodobało się robienie psikusów odpowiedzialnej za nią świcie i nabrała zwyczaju... *uciekania swoim "opiekunom"
.

Jak donosi Fakt, kilka dni temu po koncercie w Łodzi, który zakończył się późnym wieczorem, okazało się, że Górniak zniknęła. Bliscy zawału pracownicy Rooyensa długo szukali jej po całym hotelu, aż w końcu okazało się, że Edzia... poszła do sklepu, po serek. Poszła, nie mówiąc nic nikomu, stawiając w stan alarmu całą swoją świtę i wszystkich pracowników hotelu.

Przestajemy się powoli dziwić, że zwariowała. Kto by nie oszalał, gdyby nie mógł wyjść sobie po serek bez wywoływania paniki?

Obraz
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą