Menedżer Miko: "Iza jest w pierwszej 40-tce w USA!"

To jakiś żart?

Obraz

Klikaj, zanim wszyscy zaczną o tym mówić!

Gwiazdy, skandale i momenty, o których jutro będzie głośno.

Sprawdź plotki

Zdaniem menedżera Izy Miko, jej kariera cały czas dynamicznie się rozwija. Ponoć polska gwiazdka nie może narzekać na swoją pozycję na amerykańskim rynku, pomimo że sceny z jej udziałem zostały wycięte z filmu Starcie Tytanów.

W USA na bieżąco są przeprowadzane zawodowe rankingi. Specjaliści analizują pracę aktorów. Iza w tej chwili jest w pierwszej 40-tce - przekonuje tygodnik Gwiazdy jej menedżer. Dlatego ma dużo nowych propozycji.

Twierdzi przy tym, że sam udział w superprodukcji bardzo wypłynął znacząco na pozycję Izy, mimo że widzowie nie mogli zobaczyć ostatecznego efektu jej pracy. Dzięki temu otrzymała kolejną rolę w wysokobudżetowym filmie, pierwszej części trylogii Age of Heroes rozgrywającej się w czasie II Wojny Światowej. Praca na planie była podobno bardzo trudna, a na dodatek ekipę wciąż prześladował pech.

Kręcenie "Age of Heroes" było koszmarem - chwali się agent. Iza musiała grać w 15-stopniowym mrozie. Ale gorsze było to, że na planie wybuchła epidemia. Aktorów zwalił z nóg wirus. Sean Bean ledwo to wytrzymał. Tylko Izie udało się ustrzec przed chorobą i przylgnął do niej pseudonim twardej Polki. Zdjęcia zostały wstrzymane na dwa dni i firma ubezpieczeniowa płaciła za przestój. Kręcenie dalszych scen stanęło pod znakiem zapytania. W zastraszającym tempie topniał śnieg, który był niezbędnym elementem scenografii.

Opłaciło się jednak wytrzymać, bo dzięki tej roli "twarda Polka" będzie miała okazję pokazać się na czerwonym dywanie. I to nie byle gdzie, bo na festiwalu w Cannes.

Gratulujemy. Miejmy nadzieję, że tym razem jej nie wytną. W międzyczasie przypominamy kadry z jej poprzedniej roli życia:

Obraz
Obraz
Obraz
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą