"Część przyjaciół odwróciła się ode mnie!"

Felicjańska znowu żali się w "Fakcie"... Kiedy wreszcie schowa się ze wstydu?

Obraz

Ilona Felicjańska postanowiła poskarżyć się, ze po jej pijackim rajdzie, podczas którego szczęśliwie nie zrobiła nikomu krzywdy, za to staranowała kilka aut, ludzie jakoś mniej ją lubią. Musiała nawet zrezygnować z bywania na bakietach... Współczujecie?

Przyznam się, że w środowisku celebrytów raczej nie spotkałam się z niechęcią i ostracyzmem. Nie zostałam zlinczowana, choć także nikt mojego postępku nie pochwala - żali się na łamach Faktu. Ostatnio zrezygnowałam z wyjść towarzyskich. Część przyjaciół odwróciła się ode mnie. Na szczęście tylko garstka. Ale ta sytuacja dała mi brutalną odpowiedź, kto jest kim, na kogo można liczyć w trudnych chwilach. Niektórymi reakcjami znajomych byłam bardzo zaskoczona. Było ich na szczęście niewiele.

Brutalną odpowiedź na to, "na kogo można liczyć" otrzymali przede wszystkim ludzie wspierający finansowo jej fundację:

Jest nam teraz odrobinę trudniej, z wiadomych powodów - mówi była gwiazda. Choć udaje mi się pozyskać nowych darczyńców, to niektórzy zrezygnowali ze współpracy, wolą dmuchać na zimne, trochę przeczekać. Czołową imprezą, którą miałam zrobić, było wydarzenie z okazji dnia dziecka. Niestety zrezygnowałam. Z dwóch powodów. Jednym jest ogólnokrajowy kryzys. A po drugie, to po tym co zrobiłam, muszę odbudować swój wizerunek. Na szczęście był to wybryk jednorazowy.

Wierzycie? Trudno się dziwić, że ludzi mniej się palą, by dawać pieniądze komuś takiemu. W kraju działają przecież setki fundacji, których właściciele nie jeżdżą samochodem po pijaku powodując wypadki i są odpowiedzialni.

Obraz
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą