Dwójka nie może zwolnić Nergala!
Nawet jakby chcieli. Protesty nie mają sensu?
Może ta informacja złagodzi nieco wzburzone emocje. Jak donosi Fakt, gdyby nawet Dwójka chciała ulec presji obrońców krzyża, nie może zwolnić Nergala z programu The Voice of Poland. Jest to niemożliwe z powodów proceduralnych. Muzyk bowiem, zapewne za podszeptem sił nieczystych, tak skontruował swój kontrakt, że w przypadku jego zerwania, stacja poniosłaby ogromne straty finansowe.
Na dodatek, według informacji tabloidu, istnieją w umowie zapisy, które zezwalają Nergalowi na udzielanie wywiadów na dowolny temat podczas jej obowiązywania.
Wprawdzie podczas nagrań nie wspomina ani słowem o swoich poglądach, ale zaraz po skończonej pracy może spotkać się z dowolnym dziennikarzem i wypowiedzieć się na jakikolwiek temat, tak jak było to w przypadku głośnego wywiadu dla Newsweeka.
Władze TVP nie są zadowolone, że muzyk zbiera tyle negatywnych opinii - pisze tabloid. Kierownictwo stacji i producenci show The Voice of Poland muszą wciąż tłumaczyć się z jego wywiadów i odpierać ataki oburzonych katolików. A najgorszy jest dla nich fakt, że nie mogą dużo więcej zrobić. Wokalista tak sprytnie skontrunował swój kontrakt, że telewizja nie jest w stanie wymusić na nim innego zachowania.
Myślicie, że powinna próbować?