Łapicki: "Postaram się dożyć setki"
"Szykuję książkę, tematem będą prywatne rozmowy z moją żoną."
Andrzej Łapicki zniknął ostatnio z warszawskich salonów. Kiedy mimo potwierdzenia zaproszenia, nie dotarł na przyjęcie zorganizowane w Domu Artystów Weteranów Scen Polskich w podwarszawskim Skolimowie, jego znajomi poważnie się zaniepokoili. Okazuje się, że powodem nieobecności aktora była choroba. Na szczęście miała ona lekki przebieg.
To była mała grypa, ale już z niej wychodzę - uspokaja Łapicki w rozmowie z Super Expressem.
Widać rzeczywiście czuje się już znacznie lepiej, bo powrócił do swoich planów napisania książki:
_**Postaram się dożyc do setki**_ - zapewnia. Zrobię wszystko, co w mojej mocy. Na razie szykuję książkę, tematem będą prywatne rozmowy z moją żoną. Szykuję też adaptację do teatru. A na święta chcemy z Kamilą pojechać pod Warszawę. Musiałbym żyć 100 lat, żeby opowiedzieć o wszystkich swoich planach."