Aktor "M jak miłość" zażądał dublera... stopy!
Podobno cała ekipa leżała ze śmiechu...
Podobno cała ekipa leżała ze śmiechu. Nie wiadomo, jaką mroczną tajemnicę kryją stopy Andrzeja Młynarczyka, jednak na polecenie reżysera, by obnażył jedną z nich przed kamerą, aktor wpadł w panikę. Stanowczo zażądał, by w tej scenie zastąpił go dubler. To jego stopy, a nie Młynarczyka zobaczą widzowie M jak miłość.
Nie podając powodów swojej decyzji, zażądał dublera - zdradza w rozmowie z tygodnikiem Na żywo osoba z produkcji serialu.
Na dodatek okazało się, że Młynarczykowi bardzo zależy na tym, by stopa, udająca jego część ciała, wypadła jak najlepiej. Po nagraniu osobiście obejrzał sceny z jej udziałem, ale na szczęście okazało się, że ujecie wyszło dobrze.
Fetyszysta?
Młynarczyk tak rozbawił kolegów, że cała ekipa do dziś pęka ze śmiechu - mówi osoba zatrudniona na planie.