Racewicz: "Nie wiem, czy w grobie leży mój mąż"
Mocny wywiad z wdową po kapitanie BOR, który zginął w Smoleńsku. "Chciałabym mieć pewność, że będę leżeć obok swojego męża."
W ostatnich dniach przez polskie media przetoczyła się awantura dotycząca ekshumacji ciał ofiar katastrofy smoleńskiej. Wiele rodzin ma wątpliwości, czy w Polsce pochowano rzeczywiście ich bliskich. W ubiegły czwartek w sejmie odbyła się nawet specjalna debata dotycząca tej sprawy.
W nowym numerze Wprost znajdzie się wywiad z Joanną Racewicz, dziennikarką TVP, wdową po kapitanie Biura Ochrony Rządu, Pawle Janeczku. Jak do tej pory była ona dość oszczędna w swoich opiniach na temat katastrofy, tym razem jednak pojawiła się na okładce, której mocny tytuł mówi: "Gdzie jest mój mąż?"
Niby mogę być w tak zwanej grupie (biorę to w ogromny cudzysłów) szczęśliwców, którzy są przekonani, że wszystkiego dopilnowali. Że kiedy idę na Powązki, idę na grób męża. Ostatnio to wszystko runęło - mówi dziennikarka w rozmowie z Magdaleną Rigamonti. Brzmi jak styropian po szybie. To jest strasznie trudne. Tak naprawdę nie do przeżycia, ale chciałabym mieć pewność, że będę leżeć obok swojego męża, a nie jakiegoś innego człowieka.
W Moskwie nam powiedziano, że trumny zostają zamknięte na zawsze - dodaje Racewicz. Że w Polsce nie będzie już szans na ich otwieranie. A teraz nie mam pewności, czy w grobie leży mój mąż.
Zobacz też: Joanna Racewicz: "Śpię z koszulą Pawła"
[
]( ../../../artykul/31572/joannaracewiczspiezkoszula_pawla/ )