OKRADZIONO ZIELIŃSKĄ! W jej własnym mieszkaniu!

Była wtedy w drugim pokoju... "Był to ktoś, kto znał jej zwyczaje." Skąd znał jej plan dnia?

Obraz

Złodziej musiał obserwować ją od dłuższego czasu i dobrze zapoznać się z jej rozkładem zajęć. Włamanie nastąpiło bowiem podczas obecności aktorki w mieszkaniu. Raz w tygodniu Katarzyna Zielińska odbywa półtoragodzinne konwersacje z nauczycielem języka angielskiego.

Kaśka za ten język bardzo dobrze, ale ćwiczy, by nie wypaść z formy - mówi w rozmowie z tygodnikiem Świat i Ludzie jej znajomy. To dla niej bardzo ważne, nie tylko ze względu na pracę, bywa także pomocne w życiu.

Ten właśnie moment wybrał sobie złodziej. Kiedy w sąsiednim pokoju trwała lekcja, włamywacz okradał sypialnię aktorki...

Kasia nie zamknęła drzwi - mówi w rozmowie z tabloidem osoba z jej najbliższego otoczenia. Kiedy była zajęta nauką, ktoś splądrował część mieszkania. Zabrał laptopa i biżuterię. Pewnie ukradłby więcej, ale ona szybko zorientowała się, że ktoś jest w mieszkaniu i spłoszyła złodzieja. Był to ktoś, kto znał jej zwyczaje. Wiedział, że tego dnia o konkretnej godzinie jest zajęta. Musiał ją obserwować i wykorzystał ten właśnie moment. Natychmiast zawiadomiła policję, ale złodzieja nie udało się jeszcze złapać. Śledztwo jest w toku.

Zielińska bardzo ciężko przeżyła włamanie. Przestała się czuć bezpiecznie w mieszkaniu, które dotąd uważała za swój azyl. Jak donosi tabloid, narzeczony przekonał ją już do zamontowania alarmu.

Czy złodziejem mógł być to ktoś, kogo zna? Skąd znał jej plan dnia?

Obraz
Obraz
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą