18+
Uwaga!
Ta strona zawiera treści przeznaczone
wyłącznie dla osób dorosłych.
Wróć

Siwiec: "Jestem zbyt otwarta"

Natalia tłumaczy, dlaczego skusiła się na intymne wyznania w tabloidach.

Obraz

Natalia Siwiec od początku swojej krótkiej, trwające ledwo ponad rok kariery w show biznesie nie miała problemów z mówieniem o swoim życiu prywatnym, a nawet erotycznym. Szybko okazało się, że odkrywa chętnie nie tylko ciało, ale i dość intymne aspekty swojego życia. Zobacz: "Zdarzył mi się SEKS NA PIERWSZEJ RANDCE!"

Teraz okazuje się, że celebrytka... żałuje swojej otwartości. Dzisiaj postąpiłaby inaczej.

Żałuję niektórych swoich wypowiedzi - żali się w rozmowie z tygodnikiem Gwiazdy. To nie jest tak, że sama chciałam o tym mówić. Ale jestem otwartą osobą i jeśli ktoś pyta, odpowiadam**.**

Natalii chodzi głównie o niefortunną wypowiedź na temat wydatków na ubrania. Wyznała wówczas, że średnio wydaje 40 tysięcy miesięcznie. Czasem więcej.

Najwięcej pieniędzy na ciuchy wydałam w Mediolanie. Po otrzymaniu zapłaty za kontrakt reklamowy, całość przeznaczyłam na zakupy - wyznała w wywiadzie. Dziś myślę, że to było szaleństwo, wydałam ponad 90 tysięcy złotych**.**

Odbiorcy, zwłaszcza ci, dla których takie "szaleństwo" jest kwotą astronomiczną - szczególnie wydaną na ubrania w Mediolanie - -nie zareagowali dość dobrze. Z kolei w innej mało fortunnej wypowiedzi wyznała, że w łóżku lubi być zdominowana, chociaż nie bita zbyt mocno. Zobacz: "W ŁÓŻKU LUBIĘ BYĆ ZDOMINOWANA!"

W rozmowie z tabloidem Natalia wyjaśnia, że całe zamieszanie wzięło się stąd, że jest za grzeczna i odpowiada na zadane jej pytania.

Gdyby pytanie nie padło, w ogóle bym tematu nie ruszała - zapewnia Siwiec.

Całe szczęście, że to już zrozumiała. Następnym, trudniejszym krokiem będzie nauka myślenia przed udzieleniem odpowiedzi.

Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą