Środa 06.11.2013 00:11

Urbański O ŻONIE: "PRZYRZEKAŁA przed ołtarzem! Zobaczyłem w niej HANNIBALA LECTERA!"

Hubert Urbański Julia Chmielnik

Urbański O ŻONIE: "PRZYRZEKAŁA przed ołtarzem! Zobaczyłem w niej HANNIBALA LECTERA!"

Do zakupu nowego numeru Newsweeka, prowadzonego przez Tomasza Lisa, zachęca narzekający na swój ciężki los bezrobotny milioner, Hubert Urbański. Prezenter postanowił zaatakować publicznie swoją byłą już żonę, Julię Chmielink. Zobacz: "Po śmierci ojca usłyszałem od żony, że MAM SOBIE RADZIĆ SAM"

47-letni były gwiazdor TVN i TVP narzeka również na system polskiego sądownictwa, który dyskryminuje ojców.

- Żyjemy w kraju, w którym kobiecie wystarczy powiedzieć przed wymiarem sprawiedliwości "jestem matką" i dzieci zostają przy niej. A jak facet powie "jestem ojcem", to usłyszy "i co z tego?". Ja z tego powodu nie dostałem szansy na opiekę naprzemienną nad córkami. A przecież niewielu jest ojców, którzy wiedzą, ile mleka pije jedno dziecko, a co je drugie na kolację.

Urbański tłumaczy też, dlaczego na początku związku z Chmielnik dał się namówić na wyznania o miłości w kolorowej prasie.

- Co mogę powiedzieć na swoje usprawiedliwienie? Chyba tylko, że się chorobliwie zakochałem. I znowu banał: miłość jest ślepa. Byłem ślepy, ale na własne życzenie, nikt mnie nie oszukał. Kiedy poznałem moją byłą żonę, byłem wiele lat po rozwodzie, dzieci dorastały, żyłem sam. I kiedy myślałem, że jest dobrze tak, jak jest, nagle się zakochałem. Nigdy nie byłem religijny, ale kiedy moja była żona poprosiła o ślub kościelny, ku zdumieniu wszystkich, którzy mnie znali, powiedziałem "tak". I ożeniłem się z kobietą, która przed ołtarzem przyrzekała, że będzie ze mną na dobre i na złe, a w najtrudniejszy chyba momencie mojego życia powiedziała: "Mam tego dosyć, radź sobie sam".

- Zabolało?

- To jest takie uczucie, jakby się człowiek zderzył z rozpędzonym pociągiem. A do tego złość na siebie, że się tego wcześniej nie widziało. To jest tak, jakbyś się nagle obudziła obok swojego męża, spojrzała mu w oczy i zobaczyła w nich kogoś obcego, takiego Hannibala Lectera. Uświadamiasz sobie wtedy z przerażeniem, że on cały czas tam był.

Jak sądzicie, czy Chmielnik odpowie mu w podobnym stylu? Na przykład na okładce Gali lub Vivy, podpisana: "Pierwszy raz szczerze o Hubercie i rozwodzie"?

Pudelek.pl na Facebooku:
STOP HEJT!
Dzielenie się opinią jest cenne, ale nie rań innych. Więcej o akcji

Komentarze (820)

« Najstarsze « Starsze Oglądasz 1-30 z 820
Odpowiedz
49 23
zgłoś
gość 06.11.2013 01:02
smuteczek
Odpowiedz
77 91
zgłoś
eve 06.11.2013 01:02
Chory czliwiek i tyle.
Odpowiedz
47 32
zgłoś
gość 06.11.2013 01:02
Oj hubert hubert
Odpowiedz
55 27
zgłoś
gość 06.11.2013 01:03
szkoda czytac:)
Odpowiedz
1278 107
zgłoś
gość 06.11.2013 01:03
Tylko dlaczego z tym do gazety??
Ładowanie komentarzy…
« Najstarsze « Starsze Oglądasz 1-30 z 820