Oliver Tree zginął w katastrofie lotniczej w Brazylii. Artysta miał 32 lata
Jak podają zagraniczne media, 14 czerwca w Brazylii doszło do wypadku lotniczego, w którym zginęło sześć osób. Według informacji lokalnych portali oraz New York Post pasażerem jednego ze śmigłowców był piosenkarz Oliver Tree.
Według informacji podawanych przez zagraniczne media, między innymi portal TMZ czy CNN Brasil, powołujące się na Policję Cywilną Rio de Janeiro, nad drugim co do wielkości miastem w Brazylii doszło do zderzenia dwóch śmigłowców. W katastrofie zginęło sześć osób. Z przekazanych dziennikarzom informacji wynika, że jeden ze śmigłowców spadł na plac, na którym znajdowały się pojazdy elektryczne. Zdarzenie wywołało pożar, a obecnie służby pracują nad wyjaśnieniem okoliczności wypadku.
Tak wygląda grób Bożeny Dykiel
Nie żyje Oliver Tree. Zginął w katastrofie lotniczej
Jak podaje lokalny portal Metróples oraz New York Post, na pokładzie jednego z pojazdów lotniczych biorących udział w wypadku znajdował się tylko pilot, a w drugim muzyk Oliver Tree wraz z czterema innymi osobami. Artysta został zidentyfikowany jako ofiara katastrofy. Miał 32 lata.
Zmarły w wypadku Oliver Tree zyskał rozpoznawalność jako nastolatek. Mając 17 lat, pod pseudonimem Tree, tworzył ze Skrillexem i Zeds Dead. Działał także solowo. W 2013 roku wydał niezależny album, a później zrobił sobie przerwę, by skończyć studia. 6 lat temu wydał krążek "Ugly Is Beautiful", który w Stanach Zjednoczonych pokrył się złotem. Rozpoznawalność przyniósł mu utwór "Life Goes On".
Cieszący się popularnością w sieci artysta zgromadził na Instagramie ponad 2,4 miliona obserwujących, a jego kanał w serwisie YouTube śledzi ponad 6,8 miliona użytkowników. Na początku lipca Oliver Tree miał rozpocząć trasę koncertową. Zaplanowane występy miały się odbyć w Stanach Zjednoczonych, Europie, Australii i Chinach.
Zobacz także: Nie żyje córka króla Tajlandii. Księżniczka Bajrakitiyabha od CZTERECH LAT była w śpiączce