Richardson ZMIESZAŁA Z BŁOTEM Woźniak-Starak. "Rozumiem, że jest wdową i to ją uprawomocnia, ale robi uwagi na tematy, o których nie ma pojęcia"

Monika Richardson zdecydowanie nie należy do fanek Agnieszki Woźniak-Starak. Była prowadząca "Pytanie na Śniadanie" wyraźnie zasugerowała, że za jej powrotem do TVP kryją się względy urodowe, a nie warsztat prezenterski. To jednak tylko kropla w morzu jej złośliwości...

Richardson ma sporo do zarzucenia Agnieszce Woźniak-StarakMonika Richardson ma sporo do zarzucenia Agnieszce Woźniak-Starak
Źródło zdjęć: © AKPA, YouTube
Merlot

Ponad 15 lat temu Monika Richardson cieszyła się najlepszym zawodowo, a przy tym finansowo okresem w karierze dziennikarskiej. Jej autorski program "Europa da się lubić" bił rekordy popularności, a ona sama doczekała się kontraktu gwiazdorskiego, który gwarantował jej pokaźne dochody. W 2019 r. zamknęła za sobą drzwi do TVP, niedługo po tym, jak wmanewrowano ją w pamiętny wywiad z Jarosławem Kaczyńskim. Wraz z końcem "dobrej zmiany" okazało się, że nikt z Woronicza nie wspomina prezenterki ze szczególnym sentymentem. Dziś nie może liczyć nawet na okazyjne zaproszenia do nowych formatów stacji.

Z pewnością nie przysłużyło się temu krytykowanie roszad personalnych w "Pytaniu na Śniadanie". Okazuje się, że poza powrotem Marzeny Rogalskiej nie spodobało jej się też ponowne zatrudnienie Agnieszki Woźniak-Starak, która zasiliła skład śniadaniówki pół roku temu. Pamiętliwa Monika przypomniała okoliczności jej zwolnienia w 2012 r., po tym jak goszczący w programie terapeuta uzależnień wypalił przed kamerami, że prezenterka w zakulisowej rozmowie przyznała mu się do palenia marihuany. Równie kontrowersyjnych sytuacji miało być znacznie więcej.

Drugi aspekt, o którym nie wszyscy pamiętają - były w kuchni jakieś produkty i woda się gotowała, a ona podeszła i mówi: "Czy to jest woda z Lourdes?". Za takie rzeczy się leciało! Ale teraz już jest na pewno bardzo grzeczna i nie mówi brzydkich słów

- wspominała Richardson w rozmowie z Wiktorem Słojkowskim.

Monika Richardson o nepotyzmie w mediach i influencerach: "To największa rewolucja"

Monika Richardson ma sporo do zarzucenia Agnieszce Woźniak-Starak

W dalszej części wywiadu dawna gwiazda TVP nie szczędziła złośliwości młodszej o sześć lat "koleżance". Z jednej strony skomplementowała jej urodę, lecz również i w tym przypadku wbiła jej szpilkę, sugerując, że głównie swej aparycji zawdzięcza miejsce w ekipie "Pytania na Śniadanie".

Agnieszka jest bardzo fajna, to znaczy ona jest ładna, ma piękny głos, lubię ten jej niski głos. (...) Ja akurat tej jej uszczypliwości nie lubię. Ona miała taki plotkarski program ("Na językach" - przyp. red.). Okropne to było, tam z Karoliną Korwin Piotrowską dojeżdżały ludzi. Ja jej nie cenię jako dziennikarki. Właśnie dlatego, że jest uszczypliwa, nie mając do tego prawa. Jest osobą bezdzietną, jest wdową. Ja rozumiem, że jest wdową i to ją gdzieś tam uprawomocnia, ale robi uwagi na temat rzeczy, o których nie ma pojęcia. Nie uważam, że to jest uprawnione. Natomiast lubię na nią patrzeć, lubię jej słuchać w sensie estetycznym. I ja myślę, że Telewizja Polska w tej chwili na takie osoby stawia, żeby były ładne

- ostro podsumowała.

Obawiamy się, że Richardson miałaby problem ze wskazaniem prowadzącej, która spełniałaby jej wygórowane kryteria...

Agnieszka Woźniak-Starak i Łukasz Kadziewicz
Agnieszka Woźniak-Starak i Łukasz Kadziewicz © AKPA | Jacek Kurnikowski
Monika Richardson
Monika Richardson © AKPA | Gałązka
Agnieszka Woźniak-Starak
Agnieszka Woźniak-Starak © AKPA | Podlewski
Monika Richardson
Monika Richardson © AKPA
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą