Choć dziś pojawiły się informacje o rozstaniu Sylwii Bomby i Grega Collinsa, jeszcze niedawno nic nie zapowiadało takiego finału. Para przez ponad dwa lata chętnie pokazywała się razem, a ich relacja szybko stała się jednym z głośniejszych związków w rodzimym show-biznesie. Zanim jednak media społecznościowe wypełniły się fotkami z wakacji, a publiczne wyznania trafiły na łamy kolorowej prasy, fani mogli jedynie snuć domysły, że pomiędzy tą dwójką coś iskrzy.
Sylwia Bomba i Greg Collins po raz pierwszy razem na ściance. Pamiętacie?
Początkowo pojawiały się jedynie plotki i domysły na temat ich relacji. Później paparazzi zaczęli przyłapywać Bombę i Collinsa razem, a kolejne zdjęcia dawały fanom coraz więcej do myślenia. W końcu nadszedł dzień, gdy para postanowiła pojawić się razem publicznie. W 2023 roku celebryci wybrali się na galę "Gwiazdy Dobroczynności" w jednym z warszawskich hoteli. Elegancko ubrani pozowali na ściance, a po ich wspólnym wyjściu na salony nie było już żadnych złudzeń.
ZOBACZ TAKŻE: Niepocieszona (?) Sylwia Bomba stroi miny, maszerując do swojej nowej fury za 700 TYSIĘCY ZŁOTYCH (ZDJĘCIA)
WIDEOSylwia Bomba o samodzielnym wychowywaniu córki, zarobkach w sieci i relacji z Collinsem
W kolejnych miesiącach relacja Bomby i Collinsa nabierała tempa, a para nie szczędziła sobie czułości i coraz chętniej pokazywała wspólne życie. Dziś, po ponad dwóch latach, ich historia ma jednak zupełnie inny finał.
Spodziewaliście się, że ich historia zakończy się właśnie w ten sposób?