W piątek poinformowaliśmy, że to koniec związku Sylwii Bomby i Grega Collinsa. Wedle naszych informacji do rozstania doszło jakiś czas temu. Gwiazda "Gogglebox. Przed telewizorem" już zabrała głos w tej sprawie na InstaStories.
Greg Collins komentuje rozstanie z Sylwią Bombą
Po tym, jak Bomba opublikowała wideo-oświadczenie na Instagramie i potwierdziła, że ona i Greg faktycznie nie są już razem, "Faktowi" udało się dodzwonić do Grzegorza. Ten deklaruje, że zamierza nadal uczestniczyć w życiu Tosi, czyli córki Sylwii. Wyraził też wdzięczność wobec byłej partnerki.
Nadal też będę uczestniczył w życiu Tosi, która mówi do mnie "tato". Jestem wdzięczny Sylwii, że wpuściła mnie do swojego życia i pozwoliła brać udział w wychowaniu córki.
WIDEOSylwia Bomba zarabia miliony. Historia matki z trojgiem dzieci rozłożyła ją na łopatki
W rozmowie z dziennikiem potwierdził, że to koniec, ale o powodach rozstania mówić publicznie nie zamierza.
To prawda, że rozstaliśmy się jakiś czas temu. Pozostajemy jednak w dobrych relacjach. O Sylwii nigdy nie powiem złego słowa. Nie będziemy jednak ujawniać szczegółów rozstania. Nie rozumiem, jak inne medialne pary po rozstaniu wywlekają publicznie prywatne sprawy i mówią obrzydliwe rzeczy na temat byłych partnerów. Dla mnie takie zachowanie jest nie do zaakceptowania.