Trybson: "Robiłem z siebie głupka, ale nie za darmo!"

Gwiazdor "Warsaw Shore" zapewnia jednak, że wcale nie zarabia 20 tysięcy miesięcznie.

Obraz

Klikaj, zanim wszyscy zaczną o tym mówić!

Gwiazdy, skandale i momenty, o których jutro będzie głośno.

Sprawdź plotki

Jak na razie największym wygranym pierwszego sezony Warsaw Shore jest chyba Paweł "Trybson"* Trybała . 22-letni bramkarz z dyskoteki w Sosnowcu zdobył sobie popularność dzięki częstym wizytom w "bzykalni" oraz wulgarnym sposobom na podryw. Zaprzyjaźnił się też z *Maćkiem Musiałem - możemy się tylko domyślać, co ich połączyło. Zobacz: Mama Musiała jest "WYSTRASZONA" Trybsonem!

Trybson cieszy się również największym zainteresowaniem tzw. "poważnych" mediów. W najnowszym numerze Newsweeka znalazł się reportaż, którego autor twierdzi, iż gwiazdor Ekipy z Warszawy prywatnie jest wyjątkowo spokojnym i ułożonym młodym człowiekiem. W pewnym sensie potwierdza to również sam zainteresowany:

Ja chcę, żeby te pięć minut sławy trwało jak najdłużej. Uczciwie pracowałem, robiłem z siebie głupka, ale nie za darmo - przyznaje szczerze w rozmowie z tygodnikiem. Dodaje również, że doniesienia tabloidów o jego zarobkach są mocno przesadzone: Milionera ze mnie zrobili, że niby zarabiam 20 tysięcy na miesiąc.

Przypomnijmy: Super Express policzył, że za pojawienie się na imprezie Trybson zarabia nawet 4,5 tysiąca złotych... Zobacz: "Ekipa z Warszawy" już ZARABIA na imprezach!

Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą