Skrzynecka dostała "rozwód kościelny"!

Czekała na to od pięciu lat. Wyjdzie teraz za Łopuckiego? "Bardzo chcielibyśmy wziąć ślub w kościele."

Obraz

_

Obraz

_

Minione tygodnie Katarzyna Skrzynecka może zaliczyć do naprawdę udanych. Jej udział w show Twoja twarz brzmi znajomo został doceniony nawet przez tych, którzy za nią nie przepadli. Popisowe wykonanie utworu Time to say goodbay na dwa głosy, zapewniło jej zwycięstwo z programie. Wygraną przekazała na przedszkole dla niepełnosprawnych.

Niedługo potem nadeszła kolejna dobra wiadomość. Jak informuje Super Express, Sąd Metropolitalny uznał argumenty aktorki i orzekł nieważność jej kościelnego ślubu zawartego z zapomnianym już nieco byłym rzecznikiem prasowym Komendy Głównej Policji i celebrytą, Zbigniewem Urbańskim.

Na tę decyzję aktorka czekała od pięciu lat. Dokumenty złożyła rok po rozwodzie.

Sąd Metropolitalny musi znaleźć przyczynę, a nieraz trudno jest ją znaleźć. Żeby zapadły ostateczne decyzje, zawsze muszą być dwa wyroki. Pierwszej i drugiej instancji. Drugi musi być prawomocny - tłumaczy w tabloidzie ks. Janusz Koplewski, "kapelan gwiazd".

Powodem orzeczenia nieważności może być np. brak dzieci. Urbański i Skrzynecka zostali rodzicami dopiero w nowych związkach.
Obecny mąż Kasi, Marcin Łopucki, nie chce komentować tej radosnej nowiny.

Nie chciałbym się dzielić tym z mediami - stwierdził w rozmowie z tabloidem. Ale oczywiście bardzo chcielibyśmy wziąć ślub w kościele.

_

Obraz
Obraz
Obraz
Obraz

_

Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą