Bachleda Curuś o operacjach plastycznych: "Obserwuję moje znajome. To BARDZO NIEBEZPIECZNE"

"Jak już się zacznie coś robić, to potem ciężko przestać i spojrzeć na siebie obiektywnie".

Obraz

Alicja Bachleda Curuś od wielu lat mieszka w Los Angeles, gdzie rekordowo wiele osób ma obsesję na punkcie "wiecznej młodości" i poprawiania urody. Ponieważ planuje powrót do kraju, coraz częściej rozmawia z polskimi tabloidami. Dzisiaj w rozmowie z dodatkiem do Faktu wyznaje, że ma dużo koleżanek, które się ponaciągały i raczej nie planuje iść w ich ślady.

Nie mam pokusy, by coś w sobie zmieniać. Obserwując moje znajome, wiem, że to jest bardzo niebezpieczne - mówi Alicja. Jak już się zacznie coś robić, to potem ciężko jest przestać i spojrzeć na siebie obiektywnie. Te kobiety patrzą na siebie przez pryzmat tego, co jeszcze można poprawić, co lepszego ma koleżanka.

Rzeczywiście, niektórym celebrytkom trudno jest powiedzieć "stop". Kończy się na tym, że coraz mniej przypominają same siebie. Mimo że naprawdę nie miały się czego wstydzić.

Przez podjęciem decyzji o operacji plastycznej polecamy porównać te zdjęcia - powinny wisieć u każdego chirurga: Nowa twarz Renee Zellweger! POZNAJECIE?!

Obraz
© @East News
Obraz
© @East News
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą