Kawalarz Robert Lewandowski daje aktualizację stanu żołądka po zjedzeniu kebaba: "Dobrze, że tym razem nie leciałem Wizzairem"
Robert Lewandowski spełnił obietnicę daną podczas charytatywnego streama i poszedł z Bagim oraz Łatwogangiem na kebaba. Mikołaj postanowił się upewnić, czy piłkarz nie miał problemów żołądkowych po zjedzeniu fast foodu. Główny zainteresowany pospieszył z aktualizacją sytuacji.
Podczas charytatywnego streama Łatwoganga Bagi połączył się z Robertem Lewandowskim i umówił się z nim na kebaba. Wielki dzień już nadszedł. W poniedziałek influencer podzielił się w mediach społecznościowych vlogiem z wypadu do lokalu z fast foodem. Na nagraniu wyluzowany piłkarz nie tylko pałaszował niezdrowy posiłek, ale także użył słowa "d*pa", zastanawiając się, czy Piotrka bolała ta część ciała po ostatniej wyprawie rowerowej.
Przeżyjmy to jeszcze raz! Najpiękniejsze momenty transmisji Łatwoganga
Robert Lewandowski odpowiada Bagiemu
Podczas wspólnego pałaszowania kebaba Bagi zapytał Roberta, kiedy wyjeżdża z Polski, a piłkarz przyznał, że za kilka godzin. Zatroskany zwycięzca "Tańca z Gwiazdami" zastanawiał się, czy nieprzyzwyczajony do niezdrowego jedzenia sportowiec nie będzie miał problemów żołądkowych.
Kurczę, to głupio jakby w samolocie zapiekło, co? - wypalił Bagi.
Słysząc to, Lewandowski przekonywał, że "nie będzie źle". Mikołaj postanowił jednak upewnić się, że kolega nie spędził całego lotu w toalecie i w komentarzu pod filmem z wyprawy poprosił o aktualizację sytuacji.
Daj znaka, jak po locie - napisał Bagi, a Robert odpowiedział:
Dobrze, że tym razem nie leciałem Wizzairem, bo żadnego zdjęcia bym nie zrobił.
Piłkarz nawiązał do niedawnej podróży do Polski tanimi liniami. Przypomnijmy, że Robert został rozpoznany przez fanów i zamiast drzemać był zmuszony do rozdawania autografów i robienia sobie zdjęć.
Rozbawił was?
Zobacz także: Robert Lewandowski TAŃCZY JAK MICHAEL JACKSON na rocznicowej balandze Szczęsnych. Hit? (WIDEO)