Od filmików z odpakowywania drogich prezentów po własne biznesy. Kim jest i skąd się wzięła samozwańcza "KRÓLOWA KONSUMPCJONIZMU" Andziaks?

"Arogancko promuje skrajnie konsumpcyjny styl życia" - zarzucali Andziaks aktywiści w liście. Ile w tym prawdy? Od chwalenia się prezentami z 18. urodzin, przez medialny ekshibicjonizm, aż po wydawanie horrendalnych kwot na głupoty i wyśmiewanie własnego konsumpcjonizmu. Tak wyglądała droga Angeliki Trochonowicz do statusu gwiazdy internetu.

Jak Andziaks została królową konsumpcjonizmuJak Andziaks została królową konsumpcjonizmu
Źródło zdjęć: © Instgaram, YouTube
Merlot

Po głośnym performansie Ruchu Klimatycznego "Jazda!", którego członkowie oblali sztucznymi odchodami obiekty należące do zamożnych osobistości rodzimego show-biznesu, o Andziaks usłyszały nawet osoby niewtajemniczone w świat influencerów. Zanim jednak przyjrzymy się bliżej postaci Angeliki Trochonowicz, warto zaznaczyć, że powód wspomnianej akcji został szczegółowo "wyjaśniony" w skierowanym do niej liście.

Ta kupa symbolizuje ich wkład do polskiego społeczeństwa. Arogancko promują oni skrajnie konsumpcyjny styl życia. Andziaks sama przyznała, że jest "królową konsumpcjonizmu" i bezwstydnie obnosi się z torebką za 30 tys. zł. Rozbijają się samochodem za 700 tys. zł i latają na wielotygodniowe wakacje w Dubaju. Taka wysokoemisyjna konsumpcja prowadzi do cierpienia, problemów zdrowotnych i śmierci niewinnych osób poprzez napędzanie katastrofy klimatycznej

 - czytamy w liście pozostawionym przed domem influencerki, który został oblany podobnie jak jej sklep.

WIDEO
Sklep Andziaks oblany sztucznymi ODCHODAMI!


Pierwszy sukces na YouTube: "Ani jeden prezent mi się nie nie spodobał"

Czy powyższe zarzuty są w ogóle uzasadnione i jak Andziaks zyskała status jednej z najbardziej rozpoznawalnych gwiazd polskiego internetu? Wszystko zaczęło się od niewinnych materiałów lifestyle’owych, skierowanych głównie do młodych dziewczyn, publikowanych na YouTubie od 2012 r. W wieku 17 lat chwaliła się swoim przestronnym pokojem, luksusowymi kosmetykami i nie tylko, ale "przełomem" w jej internetowej karierze okazał się filmik, w którym pokazywała prezenty otrzymane na 18. urodziny.

Andziaks
Andziaks © YouTube

Nagranie, na którym jubilatka chwaliła się voucherem na lot w tunelu aerodynamicznym, portfelem Michael Kors, markowym zegarkiem, srebrną bransoletką z zawieszkami z Pandory za 1100 zł, srebrnym pierścionkiem z diamencikami oraz torebką z Victoria’s Secret wybiło ją ponad konkurencję i obecnie ma prawie 2 mln wyświetleń.

W tym roku ani jeden prezent mi się nie nie spodobał. Tak się cieszę

- skwitowała przed laty.

Dzieciństwo w dostatku i szemrane interesy ojczyma

Pochodząca z Nysy 29-latka jest córką Agnieszki Kurowskiej, bizneswomen, która zasiada w spółce przedsiębiorstwa Optima Prosperity i swego czasu mogła pochwalić się udziałami w takich obiektach jak Hotel 66 czy Rezydencja Gubałówka. Istotną rolę w życiu Angeliki odegrał również jej ojczym, Wojciech Kurowski, który przez lata pojawiał się w jej materiałach jako wspierający i odnoszący (do czasu) sukcesy deweloper i prezes Optima Development Poland.

W 2022 r. "Puls Biznesu" opisywał sprawę spółki Optima Development Poland, która pozyskiwała środki od klientów na budowę hoteli w Zakopanem. Według publikacji zrealizowano jedynie projekt Rezydencji Gubałówka, a część klientów miała problemy z odzyskaniem wpłaconych pieniędzy. W kolejnych latach spółka znalazła się w postępowaniu upadłościowym, co pogłębiło problemy inwestorów z odzyskaniem środków. Według "Pulsu Biznesu" łączne zadłużenie Optimy Development Poland prawdopodobnie przekroczyło 80 mln zł. Zgłoszone wierzytelności innych podmiotów miały wynosić około 33 mln zł, a niewykupione obligacje szacowane były na około 50 mln zł. Ostateczna lista wierzytelności nie została jeszcze zatwierdzona. Jak podawał "Puls Biznesu" (cytując prezesa Alerionu, tymczasowego nadzorcę sądowego Karola Tatara), w 2024 roku Kurowski ogłosił upadłość spółki.

Co z biologicznym ojcem Trochonowicz? Na jego temat wiadomo niewiele. Jak mówiła influencerka, ojciec "wyrządził wiele krzywd" jej oraz jej matce, przez co w dorosłym życiu nie utrzymywała z nim kontaktu. O jego śmierci poinformowała w 2022 r.

Film z porodu i oskarżenia o sharenting: "My decydujemy"

Po wybiciu się dzięki filmikowi z prezentami urodzinowymi na kanale zaczął regularnie pojawiać się jej chłopak Łukasz, obecnie mąż znany jako Luka. Para dorastała razem z widzami, a kanał ewoluował z osobistego vlogu w formę reality show pokazującą ich związek, codzienność i ważne wydarzenia. To właśnie Trochonowicz "przetarła szlaki" polskiego ekshibicjonizmu w sieci, publikując filmy ze ślubu, okresu ciąży, a także porodu. Jej pełnometrażowe nagranie z narodzin córki w 2020 r. zapoczątkowało "modę" na tego typu treści wśród rodzimych influencerek, a sam film ma obecnie prawie 6 mln odsłon. Fani doczekali się także "drugiej części", gdy na świat przyszedł młodszy brat Charlotte - Franco.

Andziaks
Andziaks © YouTube

Od narodzin pierwszego dziecka małżeństwo influencerów pozostaje pod ostrzałem krytyki i jest oskarżane o sharenting, wynikający m.in. z nieustannego pokazywania dzieci w różnych okolicznościach. Andziaks nie ukrywa jednak, że nie zamierza rezygnować z takiej formy publikowania treści.

Daliśmy jej życie i my decydujemy, jaki będzie przebieg tego życia

 - komentowała dla Pudelka.

Skrajny konsumpcjonizm Andziaks: "Jestem zakupoholiczką"

Choć Andziaks pokazuje w swoich materiałach życie rodzinne i codzienność, znaczną część jej kontentu stanowi prezentowanie luksusowego stylu życia i drogich zakupów. Widzowie mogli zobaczyć m.in. zakup ekskluzywnej dwustopniowej drabiny za 1500 zł, dekorowanie willi na każdą możliwą okazję oraz zakup świątecznej patery na babeczki za 500 zł. Jakiś czas temu kontrowersje wzbudził także pomysł przeznaczenia osobnego "domu" wyłącznie na przechowywanie sezonowych ozdób, takich jak laski cukrowe czy wielkanocne zające. Wśród prezentowanych na YouTubie wydatków można "podziwiać" także luksusowe dodatki - wymarzone klapki za około 4000 zł czy bransoletkę za 70 tys. zł podarowaną przez męża.

Andziaks
Andziaks © YouTube

Przykłady wystawnego stylu życia pojawiały się również przy okazji podróży i prezentów. Luka miał podarować jej torebkę Dior wartą około 30 tys. zł, po którą specjalnie poleciał do Paryża, a na urodziny zorganizowano przyjęcie z zespołem Mariachi i 10 bukietami po 100 róż. W materiałach komentowano też loty pierwszą klasą, zakup palmy przed dom za 5 tys. zł, która nie przetrwała poza sezonem, czy obcinanie makaronu, aby zmieścił się w nowych ozdobnych słoikach. Najbardziej skrajnym przykładem jest jednak podróż do Dubaju, podczas której Andziaks kupiła około 100 kg ubrań, co wymagało dokupienia dodatkowych walizek i opłacenia nadbagażu za około 2500 zł.

Wiem, że dla świata nie jest to zbytnio dobre, bo gdzieś to kupujemy, później je wyrzucamy, oddajemy i toniemy w tym, ale jak to i tak jest na półce w sklepie, a ja zabiorę z tej półki, to będzie u mnie. Nie wiem no... Jest to moje uzależnienie, nie potrafię sobie z tym poradzić, ale bardzo to lubię. To jest przyjemne uzależnienie

 - tłumaczyła na łamach "Super Expressu".

Andziaks uznaje swój konsumpcjonizm za powód do dumy, co też regularnie zaznacza. Jak twierdzi, stroni od alkoholu, papierosów i innych używek, a jej jedyną słabością są zakupy. Sama z dumą przyjęła określenie "królowej konsumpcjonizmu".

No pewnie [jestem królową konsumpcjonizmu - przyp. red.]. Jak najbardziej się z tym godzę. Nie będę ukrywać. Ja nie biorę narkotyków, nie upijam się. Ja robię zakupy. Bardzo lubię zakupy, uwielbiam robić prezenty, szukać jakichś fajnych rzeczy. [...] Ja jestem zakupoholiczką. Trzeba postawić sprawę jasno

- wyznała w rozmowie z Plotkiem.

Na czym zarabia Andziaks?

Po zgromadzeniu rzeszy fanów w internecie - 1,5 mln obserwujących na Instagramie i 1,26 mln subskrybentów na YouTubie - Angelika postanowiła wykorzystać potencjał swojej społeczności i rozpoczęła własny biznes. W 2019 r. otworzyła firmę oferującą luksusowe świece i produkty zapachowe - Twinkle Candle, której sklepy w Warszawie, Poznaniu czy Gdyni w okresie świątecznym przeżywają istne oblężenie. Niekwestionowanym hitem okazał się kalendarz adwentowy ze świeczkami, który w ubiegłym roku kosztował... 899 zł. Na tym jednak "królowa konsumpcjonizmu" nie poprzestała.

W grudniu influencerka rozpoczęła także sprzedaż własnej linii herbat Teazzurra, która wywołała spore zamieszanie w sieci. Powodem była przede wszystkim cena - 100 g klasycznej herbaty Earl Grey kosztuje 68 zł. Jak nietrudno się domyślić, nie samymi herbatami i świeczkami influencer żyje, ponieważ głównym źródłem dochodu Andziaks pozostają kanał na YouTube i media społecznościowe, które traktuje w bardzo "lukratywny" sposób.

Ja wiem, że mój Instagram jest słupem reklamowym

 - przyznała w rozmowie z Pudelkiem.

Czy zatem list aktywistów nabiera sensu?

Andziaks z rodziną
Andziaks z rodziną © YouTube
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą