Bagi o relacji z Miszczakiem i kłótni z Polsatem. Wyjaśnił, dlaczego nie chodzi na odcinki "Tańca z Gwiazdami" (WIDEO)
Jeszcze niedawno relacje Bagiego z Polsatem były dalekie od idealnych. Wszystko za sprawą zamieszania wokół programu inspirowanego "Farmą", który influencer stworzył poza stacją. Sytuacja na tyle poruszyła Edwarda Miszczaka, że Bagi musiał tłumaczyć mu swoje intencje. Jednak ich konflikt jest już przeszłością. W rozmowie z Pudelkiem 25-latek zdradza, jak obecnie wyglądają jego relacje z szefem stacji.
ZOBACZ TAKŻE: Tłum celebrytów prezentuje eleganckie stylówki na Elle Style Awards: Lara Gessler, Julia Pietrucha, Maffashion (ZDJĘCIA)
Mikołaj Bagiński w rozmowie z Pudelkiem przyznaje, że jak na razie nie pracuje nad nowymi projektami z Polsatem. Przy okazji ujawnił, jak wyglądają jego relacje z Edwardem Miszczakiem.
To były plotki. Nie miałem być ogłoszony w "Halo tu Polsat". Na razie nic nie planujemy. Myślę, że z panem Edwardem już wszystko okej. Wstawiliśmy po całej akcji "Farmowej" wspólną fotę, jak sobie podajemy ręce. Na zdjęciu się uśmiechamy
Influencer wytłumaczył również, dlaczego nie było go na pierwszym odcinku 19. edycji "Tańca z gwiazdami".
Miałem zaproszenie od "Tańca z gwiazdami" i było mi niezmiernie miło. Naprawdę doceniam. Uważam, że mogę wspierać swoją dziewczynę sprzed telewizora. Zadzwonić do niej przed i zadzwonić do niej po. Jest to wystarczające jako rola chłopaka. Jak tam pojadę to stwarza się aura, są fotografowie, trzeba się uśmiechać i ubierać ładnie. Kiedyś dostałem ochrzan, że przyszedłem w koszulce zamiast w garniturze. Stwierdziłem, że te niedzielę spędzę przed telewizorem ale bacznie śledziłem, oglądałem i bardzo byłem zaciekawiony programem