Życie uczuciowe i prywatne lidera Ich Troje od dekad przypomina telenowelę z ogromnym budżetem. Po licznych zawirowaniach, pięciu ślubach i kolejnych sprawach rozwodowych, czerwonowłosy wokalista najwyraźniej próbuje złapać pion. Przynajmniej w kwestii używek. Co więcej piosenkarz odbudowuje dawny związek z drugą żoną, Mandaryną, jednocześnie będąc w trakcie rozwodu z żoną numer pięć.
WIDEOMichał Wiśniewski mówi o KOŃCU SWOJEGO MAŁŻEŃSTWA na koncercie: "Pomyślałem sobie, że już wiem, co z nami się stało" (WIDEO)
Wiśniewski nigdy jednak nie ukrywał, że zanim dotarł do miejsca, w którym jest dzisiaj, musiał przejść przez prawdziwe piekło uzależnienia. W wywiadzie dla Onetu tłumaczył, dlaczego od początku kariery nie zamierzał robić z tego tajemnicy.
W 2001 r., kiedy jako Ich Troje staliśmy się popularni, kwestie związane z moim życiem stały się ogólnodostępne, a ja mogłem się do nich odnieść albo nie. Poza tym uważam, że osoby publiczne powinny otwarcie mówić o swoich słabościach i ciężkich przeżyciach. Po co? Żeby pomóc innym
Michał Wiśniewski był uzależniony od alkoholu: "Piłem 0,7 dziennie"
Mroczne kulisy sławy i codziennego funkcjonowania w nałogu Michał Wiśniewski odsłonił m.in. w programie "Raport" na antenie Polsat News w 2021 roku. Wokalista bez ogródek opowiedział, jak wyglądała jego codzienność przez ponad dwie dekady. Skala problemu była wręcz przerażająca.
Przez 22 lata piłem 0,7 dziennie, nie piłem tylko przed lotami, no i w trakcie, naprawdę ja piłem bardzo, bardzo dużo
W tej samej rozmowie opisał, do jakiego stanu fizycznego doprowadził go alkoholizm.
Zaczęły mi się trząść ręce, nie byłem w stanie osłodzić herbaty, żona mi to robiła. Nie byłem w stanie zjeść zupy, zamawiałem barszczyk, bo można było wziąć go w obie ręce, bo nie mogłem sam jedną ręką utrzymać łyżki. Oszukiwałem siebie, to było trudne, bo w momencie, kiedy zaczynasz oszukiwać samego siebie, to musisz sobie odpowiedzieć na pytanie, czy twoje wartości pokrywają się z tym, co robisz, a kłamstwa nie zniosę
Jak Michał Wiśniewski poradził sobie z uzależnieniem? Wybrał kontrowersyjną metodę
Dla Michała Wiśniewskiego przełomem w walce z chorobą okazało się radykalne rozwiązanie farmakologiczne, choć metoda ta budzi kontrowersje wśród części specjalistów. Lider Ich Troje postawił na tzw. wszywki (to metoda wspomagająca, polegająca na wszyciu pod skórę tabletek z disulfiramem, który blokuje rozkład alkoholu i wywołuje silne, nieprzyjemne objawy zatrucia po jego wypiciu).
Ja się zaszywam, wszywam sobie disufarin. To tabletki pod mięsień pośladkowy, mój tyłek wygląda jak u wikinga, jak po bitwie. Ja co pół roku robię to, mogę potem odreagować i nie oszukuję siebie
W jednym z wcześniejszych wywiadów dla Onetu przyznał jednak, że zdarzały mu się próby sprawdzenia własnej silnej woli bez wspomagania, co szybko kończyło się powrotem do lekarza.
Jest taka zasada, żeby nie pić przy alkoholiku. Wobec mnie nie trzeba jej stosować. Mogę nawet powąchać wódkę, ale się nie napiję. Nie po to się zaszywałem, żeby pić. Poprzednia wszywka skończyła mi się półtora miesiąca temu. Pomyślałem, że spróbuję bez niej, może dam radę? Ale napiłem się i to nie na imprezie, choć wszyscy czekali, że Wiśni kończy się wszywka, to sobie porządzimy. Napiłem się z sąsiadem. Było mi tak niedobrze, że przez 12 dni niczego nie tknąłem. Mówię więc: genialnie, dam radę. Ale potem przyszła jedna impreza, potem druga i trochę popłynąłem. Wróciłem do swojego lekarza i znów się zaszyłem
Za problemami muzyka stała również trudna historia rodzinna. Dorastający w sierocińcu gwiazdor obserwował dramat uzależnienia u swojej matki, która jednak po latach podjęła nierówną walkę i wygrała z nałogiem. W rozmowie z Onetem Wiśniewski podkreślał, jak wielką dumą napawa go postawa rodzicielki.