Beatrycze jako 20-latka wiodła LUKSUSOWE życie: 17 razy w roku jeździła na wakacje. "Zależność finansowa jej matki od Epsteina mogła mieć znaczenie"
Księżniczka Beatrycze w młodości wykazywała tendencję do rozrzutnego stylu życia: w tym do regularnych zagranicznych wyjazdów, na których bawiła się z elitą - gwiazdami, przedsiębiorcami i celebrytami. Miała 20 lat, pobierała pensję w wysokości 19,5 tys. funtów rocznie. Teraz komentator królewski pyta, kto opłacał rachunki za wszystkie jej zachcianki.
Księżniczka Beatrycze jest pierworodną córką Andrzeja Mountbatten-Windsora i Sary Ferguson. Aktualnie kobieta jest żoną multimilionera, dewelopera i potomka włoskiej rodziny hrabiowskiej, Edoardo Mapelli-Mozziego, z którym ma dwójkę dzieci - córeczki Siennę oraz Athenę.
Zanim jednak księżniczka ustatkowała się u boku przedsiębiorcy, wiodła naprawdę ekstrawaganckie życie. Szczególnie jak na kogoś, kto pobierał pensję mniejszą niż 100 tys. zł rocznie. Czy tyle wystarczy do godnego życia? Zapewne. Zdecydowanie jednak nie pokryje kosztów nart w Aspen, imprezowania w St. Tropez i na Ibizie oraz latania pierwszą klasą - 17 razy do roku.
Jej pensja w Sony wynosiła wówczas 19 500 funtów, co nie wystarczało na wiele, podczas gdy jej styl życia był oczywiście absurdalnie ekstrawagancki. Obecnie wydaje się jasne, że podejrzane transakcje biznesowe ich ojca, pełniącego funkcję specjalnego wysłannika handlowego, oraz rzekoma zależność finansowa ich matki od Jeffreya Epsteina mogły mieć kluczowe znaczenie dla jej luksusowego życia.
Fitzwilliams nie owija w bawełnę i prowokuje do zadawania pytań. Być może, w związku z dzisiejszym aresztowaniem Andrzeja, już wkrótce uzyskamy odpowiedzi na zadanie przez eksperta pytania, a sprawa trafi do brytyjskiego resortu sprawiedliwości.
Beatrice mogła żyć w luksusie, ale teraz zastanawiamy się, czyim kosztem
Joanna Przetakiewicz o rodzinie królewskiej. Podziwia Meghan Markle i księżną Kate?
Księżniczka Beatrycze była znana z luksusowego stylu życia. Jeffrey Epstein pisał o niej, że ją "lubi"
Córka Andrzeja księżniczka podczas swoich wojaży balowała m.in. na z rosyjskim oligarchą Romanem Abramowiczem na jego superjachcie. Widziano ją również na łodzi miliardera Davida Geffena w towarzystwie takich nazwisk jak Oprah Winfrey, Gayle King czy szef Disneya Bob Iger.
Według doniesień Daily Mail, w 2015 roku Epstein miał pisać do znajomego, że Beatrice go "lubi". Ten drobiazg dziś znów wywołuje spore emocje, szczególnie biorąc pod uwagę koneksje jej rodziny z finansistą uwikłanym w przestępstwa seksualne. Wiadomo, że jej matka, Sarah Ferguson, przyjmowała pieniądze od skompromitowanego przedsiębiorcy - według samego Epsteina, aż przez 15 lat.
Księżna, której pomagałem finansowo przez 15 lat, powiedziała, że nie chce mieć nic wspólnego z pedofilem i osobą wykorzystującą seksualnie dzieci.
Jeśli wierzyć rozchodzącym się po sieci dokumentom, księżna w przeszłości miała nawet proponować mu... małżeństwo. Oficjalnie Sarah Ferguson przyznała się do przyjęcia 15 tys. funtów od Jeffreya, co w 2011 r. nazwała "ogromnym błędem w ocenie sytuacji". Biograf Yorków, Andrew Lownie, twierdzi, że przepływ finansów między rodziną królewską a Jeffreyem Epsteinem był dużo wyższy. Ponadto eksperci szacują, że ani Sarah Ferguson, ani ówczesny książę Andrzej, nawet z pensją od królowej w wysokości 250 tys. funtów rocznie i swoją wojskową emeryturą wynoszącą 20 tys. funtów rocznie, nie byłby w stanie płacić za zachcianki Beatrycze.
Jednakowoż źródło bliskie córkom Andrzeja i Sary Ferguson donosi, że Beatrycze i Eugenia są przerażone i zniesmaczone korespondencją swoich rodziców z przestępcą seksualnym.
Nie wierzymy, że dziewczyny [Beatricze i Eugenia] wiedziały zbyt wiele o tym, co właśnie wyszło na jaw i są po prostu przerażone tym, jak blisko ich rodzice byli tego okropnego człowieka
Źródło ponadto twierdzi, że księżniczki żyły w lekkim oderwaniu od rzeczywistości. "Zawsze ktoś robił coś za nie" - mówił informator, podkreślając, że niektóre wpadki (jak na przykład fakt, że Beatrycze niegdyś skradziono BMW, bo zostawiła kluczyki w stacyjce), świadczą o ich wychowaniu w dobrobycie oraz przekonaniu, że "wszystko będzie załatwione".
Nigdy nie miały pracować w rodzinie królewskiej, ale skorzystały na swoich rodzinnych powiązaniach. Andrzej przedstawił je wielu swoim kontaktom biznesowym i zagranicznym członkom rodzin królewskich. One i Sara zaprzyjaźniły się z kilkoma podejrzanymi osobami
Zobacz: Andrzej wysyłał Epsteinowi ZDJĘCIA SWOICH CÓREK. Jeffrey był już wtedy oskarżony o pedofilię