Beztroski Jarosław Jakimowicz zostawił auto NA ŚRODKU ulicy, ucinając sobie pogawędkę przez telefon (ZDJĘCIA)
Jarosław Jakimowicz postanowił przypomnieć o sobie. Niestety, wybrał na to najgorszy możliwy sposób. Były prezenter TVP Info wysiadł z samochodu pozostawionego na środku jezdni, utrudniając w ten sposób przemieszczanie się innym kierowcom.
Jarosław Jakimowicz zaczynał swoją przygodę aktorską od epizodów filmowych, lecz udział w "Młodych wilkach", jednym z największych przebojów kinowych połowy lat 90., utorował jego drogę do kariery. 26-letni wówczas mężczyzna szybko zaczął korzystać z przywilejów popularności, uzależniając swój udział w prequelu od podwyższenia jego gaży. Nie mógł wówczas przypuszczać, że na prawdziwy deszcz pieniędzy będzie musiał poczekać kilkadziesiąt lat.
Jeden z czołowych beneficjentów "dobrej zmiany", który niespełna 3 lata temu utracił ciepłą posadkę w mediach publicznych, nieco zniknął z medialnego radaru. W końcu jednak napatoczył się stołecznym fotoreporterom. W minioną sobotę można było go spotkać na ulicach warszawskiego Śródmieścia. Były publicysta TVP Info zatrzymał auto u zbiegu Jasnej i Moniuszki, tuż przy budynku Filharmonii Narodowej. W tym przypadku trudno jednak pisać o kulturze...
56-latek nawet nie rozglądał się za wolnym miejscem parkingowym. Jak gdyby nigdy nic, wysiadł z BMW, wyciągnął smartfona z pikowanej kurtki i odbył rozmowę telefoniczną na środku ulicy. Widać, że dawny aktor nie ulega sezonowej modzie. Podobnie jak przed ponad rokiem, sięgnął po soczyście czerwone sneakersy marki Louboutin, za które musiał zapłacić prawie 4,5 tysiąca złotych.
Kto jednak zabroni bogatemu?
Jarosław Jakimowicz porzucił samochód na środku ruchliwej ulicy.
Wszystkie miejsca parkingowe były zajęte, w związku z czym znany kierowca postanowił zatrzymać się w taki sposób, by dać się we znaki innym kierowcom.
Jakimowicz pokazał, jak nie należy postępować za kółkiem.
Po chwili kierowca wreszcie się odnalazł.
Wsiadł do samochodu, kontynuując rozmowę.
Nie minęło nawet kilka minut, a 56-latek znów zatrzymał BMW w niedozwolonym miejscu.
Już z daleka można było dostrzec jego jaskrawe czerwone buty.
Miejmy nadzieję, że podczas dalszej podróży wziął sobie do serca przepisy ruchu drogowego.