Blanka Lipińska PSIOCZY na 4-letnią dziewczynkę spotkaną w sklepie. "18 razy powiedziała "mamo" w przeciągu 3 minut"

Blanka Lipińska nigdy nie ukrywała, że nie chce mieć dzieci. W poniedziałek podzieliła się historią o spotkaniu kilkuletniej dziewczynki w sklepie. Celebrytka zastanawia się, jak matki dają sobie radę.

Blanka Lipińska opowiada o spotkaniu w sklepie Blanka Lipińska opowiada o spotkaniu w sklepie
Źródło zdjęć: © Instagram

Blanka Lipińska nigdy nie bała się poruszać publicznie kontrowersyjnych tematów. Autorka serii "365 dni" otwarcie mówi o swoim zamiłowaniu do wizyt w gabinetach medycyny estetycznej i na bieżąco wymienia na Instagramie zabiegi, którym się poddała. Celebrytka nie ukrywa także, że nie zamierza być matką. Jakiś czas temu pisała o tym w mediach społecznościowych, zastanawiając się nad motywacjami. W wywiadach zdradziła również, że zamierza się poddać zabiegowi sterylizacji za granicą.

Blanka Lipińska o willi w Hiszpanii. Musi wymienić trawnik! Mówi o kosztach

Blanka Lipińska odpaliła się na kilkuletnią dziewczynkę

W poniedziałek Blanka przybyła na Instagrama z historią z życia. Siedząc w samochodzie, opowiedziała o wizycie w sklepie, podczas której spotkała kilkuletnią dziewczynkę. Według jej relacji dziecko wielokrotnie mówiło słowo "mamo", co najwidoczniej bardzo poruszyło stojącą obok celebrytkę.

Chciałabym w tym momencie oddać oficjalnie hołd wszystkim kobietom decydującym się na dziecko. Przed sekundą stałam w sklepie przy kasie. Mała dziewczynka (…) Ile ona może mieć lat? Ze cztery? Słuchajcie, przy trzecim "mamo" zaczęłam liczyć. 18 razy powiedziała „mamo” w przeciągu, ja wiem, trzech minut. A to są tylko trzy minuty z życia tej kobiety. Ona ciągle coś od niej chciała. "Mamo, a to, mamo a to, mamo, a mogę, mamo, mamo". Ludzie, przecież ja bym zwariowała przy pierwszych 10 minutach - zaczęła opowieść, po czym zwróciła się do matek:

Drogie kobiety, decydujące się na bycie matkami, wy macie jakieś nadludzkie możliwości. Wy macie jakieś nadludzkie pokłady spokoju i cierpliwości. Każda z was powinna dostać jakąś nagrodę. Nagrodę dla człowieka bez nerwów.

Po powrocie do domu zamieściła kilka zrzutów ekranu wiadomości, które dostała od matek. Blanka dodała jeszcze kilka słów na temat swojej wrażliwości sensorycznej, sprawiającej, że ma trudność z przyjmowaniem bodźców dźwiękowych.

Ja mam nadwrażliwość sensoryczną. U mnie, jak zwróciliście uwagę, wiecznie jest wokół cisza, dlatego że dźwięki niestety wyprowadzają mnie z równowagi. Nieważne, czy to jest muzyka, czy to jest wiertarka. Jakikolwiek dźwięk, który jest stale wokół mnie, będzie powodował u mnie po prostu furię. Pogodziłam się z tym. Próbuję to niwelować. Pomyślałam sobie, boże, a co z tymi biednymi rodzicami, którzy mają nadwrażliwość sensoryczną tak jak ja. Okazuje się, że żyjecie, próbujecie sobie z tym radzić i cierpicie. Tym bardziej łączę się z wami w bólu - stwierdziła.

Współczujecie?

Blanka Lipińska opowiada o spotkaniu w sklepie
Blanka Lipińska opowiada o spotkaniu w sklepie © Instagram
Blanka Lipińska opowiada o spotkaniu w sklepie
Blanka Lipińska opowiada o spotkaniu w sklepie © Instagram
Blanka Lipińska opowiada o spotkaniu w sklepie
Blanka Lipińska opowiada o spotkaniu w sklepie © Instagram
Blanka Lipińska
Blanka Lipińska © AKPA | Paweł Wrzecion
Blanka Lipińska i Paweł Baryła
Blanka Lipińska i Paweł Baryła © AKPA
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą