Blanka Lipińska dziwi się, że ludzie chcą mieć dzieci: "Nie rozumiem, PO CO TO KOMU. Żeby rasa ludzka przetrwała?"
Blanka Lipińska w sobotę zmierzyła się na Instagramie z pytaniem dotyczącym powodów, dla których ludzie chcą mieć dzieci. W obszernej odpowiedzi nie kryła zdziwienia faktem, że są osoby, które planują powiększenie rodziny.
Blanka Lipińska, jak przystało na celebrytkę, jest aktywna w mediach społecznościowych. Autorka kontrowersyjnej serii książek "365 dni" zaprasza obserwujące ją tam osoby do swojego świata, prezentuje liczne metamorfozy, a także dzieli się przemyśleniami na przeróżne tematy. Od czasu do czasu zdarza jej się w ten sposób włożyć kij w mrowisko. 40-latka deklaruje między innymi, że jest zagorzałą przeciwniczką Halloween, a także, że święta Bożego Narodzenia obchodzi tak "jak każdy inny dzień".
Blanka Lipińska mówi o nowej fryzurze i powikłaniach po liftingu! Wspomniała o rehabilitacji twarzy
Blanka Lipińska dziwi się, że ludzie chcą mieć dzieci
W sobotę Blanka Lipińska zaprosiła obserwujących do instagramowej zabawy Q&A, a jedna z pozostawionych w okienku wiadomości zawierała pytanie o to, dlaczego ludzie chcą mieć dzieci. Celebrytka obszernie wyjaśniła swoje podejście do sprawy. Przypomnijmy, że 40-latka niejednokrotnie wspominała, że nie planuje potomstwa.
NIE MAM POJĘCIA! Szczerze. Dla mnie to uwiązanie się w odpowiedzialności i obowiązkach na lata, a troska i ,,martwienie" to kwestia do końca życia. Przez pierwsze X lat ten zależny od ciebie człowiek ciągle coś chce, potrzebuje, oczekuje... Nie, nie rozumiem, po co to komu. Żeby rasa ludzka przetrwała? A po co? My jesteśmy największymi szkodnikami tego świata, które wyłącznie go niszczą! Bo jakby moja mama tak myślała, to by mnie nie było? Jakby mnie nie było, to bym nie wiedziała, że mnie nie ma, więc co za różnica? - zaczęła.
W dalszej części przyznała, że uznaje chęć posiadania dzieci z miłości. Stwierdziła jednak, że zna tylko jedną parę, która z tego powodu zdecydowała się na powiększenie rodziny.
Nie ma dla mnie żadnego logicznego uzasadnienia w chęci posiadania potomstwa poza jednym, ale szczerze? Znam tylko jedną parę, która zdecydowała się na dzieci z tego powodu. Kochali się tak bardzo, że musieli tę miłość podzielić na więcej "części" bo myśleli, że zwariują. I teraz poza tym, że kochają te dzieci, to zaj*biście je lubią. I to jest dla mnie dobry powód, innego, dobrego nie znam - kontynuowała.
Na zakończenie zaapelowała, by obserwujący nie próbowali zmieniać jej zdania, opowiadając o miłości do dzieci.
I nie piszę tego po to, żebyście teraz pisały mi historie o tym, jak kochacie swoje dzieci. Spoko, super, wasza sprawa, nie moja i dla mnie mało interesująca. Miejcie sobie je i kochajcie, a ja nadal będę bez obowiązków, śpiąca ile i kiedy chce, robiąca co chce i wolna od zobowiązań - podsumowała.
Ciekawe podejście?