Blanka Lipińska znów ODPALA SIĘ w temacie potomstwa: "Za dużo spotkałam smutnych dzieci, z których wyrastali pełni nienawiści dorośli"
Blanka Lipińska nigdy nie ukrywała, że nie planuje zostać matką, a swoją niechęć do dzieci skrzętnie dokumentowała w sieci. Teraz pisarka znowu wywołała dyskusję o posiadaniu dzieci i wdała się w kolejną internetową awanturę na Instagramie.
Blanka Lipińska zdobyła sławę jako pisarka i autorka głośnej trylogii "365 dni", ale ostatnio pisze głównie na Instagramie, gdzie z dziką satysfakcją oddaje się gorącym dyskusjom i awanturom z internautami. Lipińska prowokowała niedawno obserwatorów rzekomym jedzeniem świnki morskiej, a teraz poruszyła jeden ze swoich ulubionych tematów czyli kwestię posiadania dzieci. To już jej sprawdzony sposób na to, aby podnieść wszystkim ciśnienie...
Zobacz także: Blanka Lipińska dziwi się, że ludzie chcą mieć dzieci: "Nie rozumiem, PO CO TO KOMU. Żeby rasa ludzka przetrwała?"
Blanka Lipińska dyskutuje o posiadaniu dzieci
Zgodnie z przypuszczeniami, temat posiadania dzieci, a raczej niechęci do powiększania rodziny, wywołał u odbiorczyń Blanki ogromne emocje. Pisarka oczywiście nie byłaby sobą, gdyby nie weszła w dyskusje z internautkami i nie broniła swojego "kontrowersyjnego" punktu widzenia. Lipińska poinformowała obserwatorów, że otrzymała "setki" wiadomości od matek, które "żałują, że mają dzieci". Dodała przy okazji, że w kwestii macierzyństwa będzie "wkładać kij w mrowisko".
Wiecie ile dostałam wiadomości od matek, że żałują, że mają dzieci? SETKI! Serio! Pełne rozczarowania, zawodu i świadomości nieodwracalnego...Nie jestem społecznikiem, moją misją nie jest robienie czegoś dla ludzi, ale w tej kwestii będę wkładać kij w mrowisko i zachęcać do myślenia. Dlaczego? Bo za dużo w życiu spotkałam smutnych dzieci, z których wyrastali pełni pretensji, strachu i nienawiści dorośli...
Pisarka przekonywała, że choć jej decyzja o braku potomstwa nie wpływa na innych ludzi, to już obecność dzieci w przestrzeniach publicznych ma wpływ na jej życie. Lipińska podała tu przykład wrzeszczących dzieci w samolocie i zapewniła, że zawsze wybiera miejsce, które są przeznaczone tylko dla osób dorosłych, jeśli ma taką możliwość. I w tworzeniu takich miejsc i usług "tylko dla dorosłych" widzi szansę na rozwiązanie odwiecznego konfliktu.
Moje zdanie jest takie, że nie musisz akceptować tego, że nie mam dzieci, nie Twoja sprawa i w żaden sposób Cię to nie dotyczy. Mnie to, że masz dzieci też totalnie nie obchodzi. Ale już wrzeszczące dziecko w samolocie dotyczy wszystkich w tym samolocie. Czy to miły dźwięk? Nie! Czy wpływa na komfort innych? Tak! Moja decyzja nie posiadania dzieci nie wpływa na Ciebie, a Twoja na mnie tak. Czy gdy mam możliwość wybieram miejsca i opcje AdultsOnly? ZAWSZE! I to jedyne rozwiązanie, więcej usług tylko dla dorosłych i po sprawie
Podzielacie punkt widzenia Blanki w temacie posiadania dzieci?
Zobacz także: Metamorfozowa rekordzistka Blanka Lipińska prezentuje nową fryzurę i dopytuje: "Zaj*biście to wygląda, co?" (FOTO)