Karolina Pajączkowska SKAZANA za pomówienie Michała Adamczyka. Dziennikarka zabrała głos. "Nie odebrałam powiadomienia"
Karolina Pajączkowska została skazana z art. 212 Kk za pomówienie Michała Adamczyka. Sąd uznał, że dziennikarka bezpodstawnie zarzuciła byłemu szefowi TAI mobbing, co naraziło go na utratę zaufania zawodowego. W tle sporu pojawiło się nagranie z maja 2023 roku. 34-latka zabrała głos.
Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa uznał Karolinę Pajączkowską za winną pomówienia Michała Adamczyka, byłego dyrektora Telewizyjnej Agencji Informacyjnej. Sprawa dotyczyła wpisów dziennikarki w mediach społecznościowych, w których zarzucała Adamczykowi mobbing, poniżanie oraz szantaż, co miało rzekomo zmusić ją do odejścia z TVP. Sąd orzekł, że oskarżenia te naraziły dziennikarza na utratę zaufania publicznego. Pajączkowska została ukarana grzywną w wysokości 5 tys. zł oraz obowiązkiem zwrotu kosztów procesu (4 tys. zł).
Przypomnijmy: Michał Adamczyk pozywa Karolinę Pajączkowską. Dziennikarka komentuje: "Udowodnię, że próbowano zniszczyć mi ŻYCIE I KARIERĘ"
Pajączkowska chciała poznać historię Serowskiej. Kiedyś pracowała z Cichopek i Kurzajewskim. Ma z nimi kontakt?
Kulisy rozstania Karoliny Pajączkowskiej z TVP i nagranie z rozmowy
Współtworzony przez Adamczyka "Kanał TAK!" ujawnił fragmenty nagrania z maja 2023 roku, które rzucają nowe światło na powody odejścia dziennikarki z Woronicza. Z materiału wynika, że zarzewiem konfliktu miały być kwestie finansowe.
Nowe kierownictwo TAI, powołując się na kontrole NIK, zaproponowało Pajączkowskiej obniżenie miesięcznych zarobków o 10 tys. zł, tłumacząc to brakiem realizacji pełnego zakresu obowiązków zapisanego w kontrakcie. Dziennikarka nie zgodziła się na nowe warunki, argumentując, że jej poprzednia, wyższa pensja stanowiła rekompensatę za rezygnację z intratnych zleceń komercyjnych (np. na Instagramie).
Karolina Pajączkowska zabrała głos ws. wyroku
Mimo doniesień Marcina Tulickiego z "Kanału TAK!" o prawomocności wyroku, Karolina Pajączkowska wydała oświadczenie, w którym twierdzi, że nie odebrała powiadomienia o decyzji sądu z powodu pracy za granicą. Zapowiedziała złożenie apelacji, nazywając proces próbą uciszenia (tzw. SLAPP).
Szanowni Państwo, W odpowiedzi na zapytania. Wyrok nie jest prawomocny, a ja przez moją pracę za granicą nie odebrałam powiadomienia. Razem z moim pełnomocnikiem odwołujemy się od niego. Sąd nie miał żadnych podstaw żeby uznać mnie za winną, a ta decyzja to zwykły slapp.
Z kolei strona przeciwna zapowiada kolejne kroki prawne w związku z nowymi wypowiedziami dziennikarki w mediach i deklaruje publikację pełnego nagrania z głośnej rozmowy po zakończeniu wszystkich procesów.
Tło konfliktu Karoliny Pajączkowskiej i Michała Adamczyka
Sprawa nabrała tempa we wrześniu 2023 roku, kiedy Pajączkowska publicznie skomentowała artykuł Onetu dotyczący przeszłości Michała Adamczyka (sprawy o pobicie sprzed 20 lat, która została warunkowo umorzona). To właśnie wtedy dziennikarka zasugerowała, że sama padła ofiarą mobbingu, co stało się bezpośrednią przyczyną prywatnego aktu oskarżenia ze strony Adamczyka.
Zobacz także: Karolina Pajączkowska uderza w produkcję "Królowej przetrwania": "Większość dziewczyn była NON STOP pod wpływem alkoholu"