Małgorzata Ohme wygadała się, że Filip Chajzer i Bianka są ZARĘCZENI! "Połączyło ich głębokie uczucie"
Małgorzata Ohme, komentując zamieszanie wokół Filipa Chajzera i jego partnerki, niespodziewanie wypaliła, że para jest już po zaręczynach. "W końcu się zaręczyli. A Filip przecież nie zaręczał się z każdą" - zapewnia.
Od kilku dni media żyją związkiem Filipa Chajzera z młodszą o ponad 20 lat Bianką. Jak już informowaliśmy, para mieszka razem od dwóch miesięcy. Na taki krok zdecydowali się zaledwie po kilku tygodniach znajomości, co - według naszych ustaleń - nie spodobało się rodzinie dziewczyny. Jej mama dała temu wyraz podczas wtorkowego spotkania promującego nową książkę dziennikarza.
Atmosferę próbowała rozładować prowadząca wydarzenie Małgorzata Ohme.
Pierwsze pytanie z sali brzmiało mniej więcej: "Czy mógłby pan skomentować to, że izoluje pan przed rodziną 19-latkę?" (...) W pewnym momencie również babcia Bianki stanęła po stronie jej mamy. Wtedy powiedziałam po prostu, że to nie jest miejsce do załatwiania takich spraw i że nie uważam za słuszne wykorzystywania faktu, że ktoś jest osobą publiczną, do publicznego rozstrzygania prywatnych konfliktów. No i niestety od tego momentu zaczęła się bardzo przykra rozmowa
TYLKO NA PUDELKU: Zamieszanie na spotkaniu autorskim Filipa Chajzera. Matka jego 19-letniej dziewczyny PRZEJĘŁA mikrofon. "Zrobiło się niezręcznie"
Małgorzata Ohme doradza Filipowi Chajzerowi?
Filip Chajzer i Bianka są już po zaręczynach. Wygadała się Ohme
"Fakt" skontaktował się z Ohme, by zapytać o zamieszanie wokół relacji jej przyjaciela z młodszą Bianką. Dziennikarka podkreśliła, że była właściwie świadkiem pierwszego spotkania pary...
Byłam właściwie świadkiem ich pierwszego spotkania i tego pierwszego "wejrzenia". Chcąc nie chcąc, stałam się obserwatorem tej historii. Zupełnie nieświadomie i bez żadnego planu. Nawet przez myśl mi nie przeszło, żeby kogokolwiek ze sobą swatać, bo Filip świetnie sobie radzi. Pamiętam po prostu, że nagle zapytał mnie, kim ona jest. I właściwie na moich oczach zaczęli się spotykać
Była prowadząca "Dzień dobry TVN" wygadała się, że para jest już po zaręczynach! Jak zdradziła, ich relacja od początku sprawiała wrażenie bardzo intensywnej i szczerej. Przyznała również, że miała poczucie, iż połączyło ich prawdziwe uczucie, podkreślając przy tym, że Chajzer nie należał do osób, które oświadczały się "każdej".
Miałam poczucie, że naprawdę połączyło ich głębokie uczucie. W końcu się zaręczyli. A Filip przecież nie zaręczał się z każdą. Nie pamiętam też, żeby wcześniej tak gwałtownie wybuchło u niego jakieś uczucie. Wiem o tym właściwie tylko z relacji mamy, która mi o tym opowiedziała. (...) Widziałam ich razem kilka razy, spotykaliśmy się gdzieś na mieście, więc wiedziałam, że Filip jest z Bianką. I szczerze mówiąc, nie widziałam w tym nic bulwersującego, bo ona jest pełnoletnia. W życiu po prostu czasem zdarza się, że między ludźmi jest duża różnica wieku
Ohme zamieściła także oświadczenie na Instagramie, w którym wzięła w obronę poczynania Chajzera. Dziennikarka podkreśliła, że z jej perspektywy relacja pary nie nosi znamion toksycznej czy niebezpiecznej, a Bianka jest świadomą swoich decyzji młodą kobietą.
I nigdy, ale to nigdy, nie było tam sytuacji, w której ktokolwiek był przez kogokolwiek więziony, zmanipulowany czy przetrzymywany przy sobie. Zresztą - trudno mi sobie wyobrazić, żeby niemal dwudziestoletnią dziewczynę, taką jak Bianka, można było "zamknąć w domu". Bianka jest mądrą, ciepłą, świadomą młodą kobietą. (...) Takie historie istnieją od zawsze. (...) Naprawdę uważam, że dopóki nie dzieje się krzywda, dopóki nie jest łamane prawo, dopóty mamy prawo budować swoje relacje w sposób, który jest dla nas dobry
Nie omieszkała również wspomnieć o różnicy wieku między Filipem i Bianką, zwracajac uwagę na to, jak łatwo opinii publicznej popaść w sprzeczności w ocenianiu dziennikarza.
Od lat zarzucacie Filipowi niedojrzałość. Że jego energia, emocjonalność czy sposób bycia nie przypominają stereotypowego "faceta po czterdziestce". A kiedy wiąże się z młodszą kobietą - nagle słyszy, że jest "za stary"
Zgodzicie się z nią?