Tragiczna śmierć portugalskiego biznesmena. Jego ciało znaleziono W BRZUCHU KROKODYLA
Służby z Republiki Południowej Afryki oraz portugalski konsulat potwierdziły odnalezienie ciała 59-letniego Gabriela Batisty, portugalskiego przedsiębiorcy, który zaginął pod koniec kwietnia w pobliżu granicy RPA z Mozambikiem. Zwłoki znajdowały się wewnątrz 500-kilogramowego krokodyla.
Biznesmen Gabriel Batista, znany w Portugalii z działalności w branży hotelarskiej i gastronomicznej, zaginął pod koniec kwietnia w okolicach miasta Komatipoort. Samochód, którym podróżował, został porwany przez wezbraną po ulewach rzekę Komati.
Po kilku dniach akcji poszukiwawczej służby natrafiły nad rzeką na gigantycznego, czterometrowego krokodyla. Funkcjonariuszy zaniepokoił nienaturalnie powiększony tułów zwierzęcia i podjęli decyzję o jego uśpieniu i przetransportowaniu śmigłowcem do dalszych badań. Gad trafił w ręce biologów i patomorfologów: szybko okazało się, że w jego wnętrzu odnaleziono szczątki zarówno zaginionego biznesmena, jak i innych ofiar.
Zobacz: Policja zabrała głos w sprawie śmierci Lil Narcyza. 23-latek został znaleziony martwy w Chorwacji
Justyna Steczkowska gorzko o medialnych plotkach wokół jej małżeństwa: "Skoro poszła z tym na kawę, to na pewno jest zdrada"
Krokodyl-ludojad miał więcej ofiar
Gabriela Batistę zidentyfikowano między innymi dzięki charakterystycznemu sygnetowi. Niestrawiona dłoń wraz z pierścieniem została odnaleziona we wnętrznościach krokodyla.
Jakby tego było mało - portugalska telewizja SIC donosi, że w brzuchu ludojada odnaleziono także sześć par butów. Śledczy skłaniają się do hipotezy, że bestia już wcześniej atakowała ludzi, a przedsiębiorca był jedną z jej wielu ofiar.
Zobacz: Nie żyje 35-letni brytyjski celebryta. Imprezował w willi na Majorce i WPADŁ W SZKLANE DRZWI!
Krokodyl pożarł co najmniej kilka osób. "Nie da się na to przygotować"
Za schwytanie gada był odpowiedzialny kapitan Johan Potgieter z południowoafrykańskiej policji. Ze względu na żerowanie gada na wyspie, funkcjonariusz zdecydował się na manewr z powietrza tuż nad rzeką pełną krwiożerczych krokodyli.
To była zdecydowanie pierwsza taka sytuacja i mam nadzieję, że będzie to również ostatnia... naprawdę nie da się na to przygotować
Funkcjonariusz przekazał również kondolencje rodzinom zmarłych.
Bardzo współczujemy rodzinom ofiar. Opłakują ukochaną osobę, a nigdy nie jest miło stracić kogoś, kogo się kocha. Jeszcze gorzej jest, gdy nie wiadomo nawet, gdzie ta osoba jest, ani co się z nią stało. To jedna z naszych głównych motywacji - pomóc tym rodzinom zamknąć ten rozdział, aby mogły dalej żyć
Obecnie trwają badania DNA w celu potwierdzenia tożsamości pozostałych ofiar.