Marianna Schreiber i Piotr Korczarowski niczym dwa gołąbki gruchają w restauracji. "Trzeba było dowieźć MELODRAMAT"
Miłosna saga Marianny Schreiber i Piotra Korczarowskiego trwa (?) w najlepsze. Tym razem para, która wciąż się schodzi i rozchodzi, została zauważona na randeczce w "najpopularniejszym miejscu w Łodzi". Niezły cyrk?
Order z ziemniaka temu, kto połapie się w uczuciowym życiu Marianny Schreiber. Celebrytka w miłości zdaje się taką samą chorągiewką jak w przypadku swoich politycznych poglądów.
Przypomnijmy: Marianna Schreiber i Piotr Korczarowski zrywali i wracali, w uniwersum doszło też do zaręczyn, oskarżeń o zdradę i wspólnie spędzonych świąt (po zakończeniu relacji). W marcu celebrytka miała już innego faceta, który krytykował ją za publikowanie fotek w bieliźnie, natomiast w kwietniu odbyła się gala Prime MMA, gdzie Piotr Korczarowski bił się w klatce z Przemysławem Czarneckim, również politykiem, również ekspartnerem Schreiber. Obecnie celebrytka bawi się ze swoimi widzami w kotka i myszkę, chwaląc się nowym "sporo młodszym" partnerem. Pojawiły się oczywiście zdjęcia: od tyłu, bez twarzy, aby jak najmocniej podgrzać atmosferę wokół nowego związku.
Równolegle z plotkami o kolejnej miłości, Marianna Schreiber i Piotr Korczarowski wyskoczyli razem na kolację do meksykańskiej restauracji w Łodzi. Nadążacie za nimi? Bo my powoli już nie...
Marianna Schreiber chciałaby mieć kolejne dziecko. Mówi o kolejnych poprawkach w wyglądzie i idealnym ojcu dla swojego dziecka
Marianna Schreiber i Piotr Korczarowski robią do siebie maślane oczy na randce w Łodzi
Szalony Reporter wstawił na X fotkę, na której widać, jak byli(?) partnerzy biesiadują przy wspólnym stoliku. Fotka została zrobiona w restauracji The Mexican w Łodzi.
Piotr Korczarowski błyskawicznie odpalił się, odpisując na wpis influencera i stwierdził, że... nakręcanie dramy było konieczne z powodu jego walki na Prime MMA.
A swoją drogą, nie mogę mieć dobrej relacji z Marianną? Mówiłem przecież, że całe to g*wno przy okazji gali PRIME było na potrzeby promocji, bo moje polityczne sensacje nie grzały hołoty i trzeba było dowieźć melodramat
Polityk zdążył też pokłócić się z widzami freak fightów i rzucić w ich stronę sporo inwektyw. Swój wywód podsumował:
Dzięki takim prostakom mnie się znakomicie żyje, także zastanów się, kto jest małpą.
Ciekawe tylko, co na tę randkę nowy gaszek Marianny...