Julia Wieniawa vs. matura. Pytanie z matematyki ją POKONAŁO: "Ile wynosi 25 proc. z 80?"
Julia Wieniawa zaliczyła powrót do szkolnej ławki za kulisami "Mam Talent!". Jurorka programu TVN została przepytana z klasyki literatury, biologii, chemii oraz matematyki. Przy pytaniu o autora "Dziadów" nie miała wątpliwości, ale gdy padło pytanie o procenty, entuzjazm nieco osłabł.
Julia Wieniawa w "Mam talent!" zwykle ocenia występy innych, ale tym razem to ona musiała zmierzyć się z krótkim testem wiedzy. Na TikToku pojawiło się nagranie z kulis talent show, w którym artystka razem z Marcinem Prokopem odpowiada na pytania przypominające szkolną powtórkę przed maturą. Był język polski, biologia, chemia i matematyka. Przy tej ostatniej zrobiło się najciekawiej.
Julia Wieniawa olśniewa na ramówce TVN
Julia Wieniawa przepytana w "Mam talent!"
Zaczęło się od literatury i pytania-klasyczka: "Kto jest autorem Dziadów?" Wieniawa zareagowała błyskawicznie.
No kur***, Mickiewicz, no - rzuciła natychmiast.
Autor Dziadów został rozpoznany bezbłędnie, a Wieniawa mogła przejść do pytań z kolejnych przedmiotów.
Zobacz również: Julia Wieniawa, Paulina Krupińska i Mateusz Bansiuk meldują się na czwartym półfinale "Mam Talent" (ZDJĘCIA)
Biologia i chemia poszły Wieniawie gładko. "Ma się tę maturę"
Po języku polskim przyszedł czas na biologię. Marcin Prokop od razu uprzedził, że to niekoniecznie jego najmocniejsza strona.
Dawaj, biologię, też się na niej nie znam - zażartował.
Pytanie brzmiało: "Jak nazywa się barwnik odpowiedzialny za fotosyntezę?" Wieniawa po krótkim namyśle odpowiedziała: "Chlorofil?" I trafiła. Prokop próbował jeszcze ratować honor, tłumacząc, że też chciał to powiedzieć, ale "na chwilę się zatrzymał". Wieniawa skwitowała sukces z dumą:
Ma się tę maturę.
Chwilę później pojawiła się chemia i pytanie o pH. Prokop rzucił "kwasowość", Wieniawa dopowiedziała "zasadowość", po czym prowadzący uznał, że właściwie oboje mają rację, bo pH określa kwasowość lub zasadowość roztworu.
Zobacz także: Julia Wieniawa zachwyca się projektem KOLEJNEJ łazienki w jej leśnej chatce. Znów wylansuje modę na luksfery? (FOTO)
Julia Wieniawa ma problemy z matematyką? Entuzjazm lekko przygasł
Najwięcej emocji wywołała jednak matematyka. Kiedy padło pytanie: "Ile wynosi 25 proc. z 80?", Wieniawa od razu zareagowała z lekkim przerażeniem.
O Jezu, nienawidzę tego - przyznała wokalistka.
Prokop spokojnie podpowiedział, że chodzi o jedną czwartą. Po chwili padła odpowiedź: 20. Wieniawa upewniała się jeszcze: "Dwadzieścia? Po prostu?"
Wieniawa źle wspomina szkołę. "Ładniutka, to głupiutka"
Wieniawa ma maturę, ale o swoich szkolnych doświadczeniach mówiła już wcześniej w znacznie mniej żartobliwym tonie. W wywiadzie dla magazynu "K Mag" opowiadała, że w szkole musiała mierzyć się z przykrymi komentarzami dotyczącymi wyglądu, statusu materialnego i rozwijającej się kariery.
Jak zaczęłam grać w 'Rodzince', to zaczęły się innego rodzaju komentarze. Słyszałam, że pewnie ktoś mi to załatwił. Pytano mnie, co zrobiłam dla tej roli. A przypominam, że miałam wtedy 14 lat! Z drugiej strony wiele osób chciało się ze mną zaprzyjaźnić. Wtedy zaczęłam zauważać, że ludzie są interesowni - wyznała.
Najbardziej bolały ją jednak docinki ze strony nauczycieli. Artystka miała być oceniana przez pryzmat wyglądu i pracy w serialu.
Najgorzej było, gdy to nauczyciele dolewali oliwy do ognia. W liceum często podcinali mi skrzydła. ‘Co tam gwiazdeczko, nauczyłaś się?" Oceniali mnie po tym, że występuję w serialu. Traktowali mnie na zasadzie: A, ładniutka, to głupiutka - mówiła artystka.
Zabłysnęła?