Borys Szyc, Joanna Jabłczyńska, Beata Ścibakówna i inne gwiazdy żegnają Jana Frycza. "Staliśmy prawie nago w środku nocy, pękając ze śmiechu"
Informacja o śmierci Jana Frycza wstrząsnęła całym polskim środowiskiem artystycznym oraz tysiącami wiernych fanów. W mediach społecznościowych błyskawicznie pojawiła się fala poruszających wpisów od przyjaciół oraz współpracowników ze świata show-biznesu. Wybitnego aktora pożegnali m.in. Paweł Małaszyński, Borys Szyc, Joanna Jabłczyńska czy Matylda Damięcka.
Borys Szyc, Joanna Jabłczyńska, Beata Ścibakówna i inne gwiazdy żegnają Jana Frycza. "Staliśmy prawie nago w środku nocy, pękając ze śmiechu"
Jan Frycz był jednym z najwybitniejszych polskich aktorów. Ukończył krakowską PWST i szybko stał się rozchwytywanym nazwiskiem w branży. Przez lata grał zarówno w teatrze, jak i w popularnych produkcjach filmowych oraz telewizyjnych. Widzowie doskonale pamiętają go z takich hitów jak "Pornografia", "Pręgi", "Chłopaki nie płaczą" czy "Wielka woda". Ogromnym sukcesem okazał się także serial "Ślepnąć od świateł", w którym wcielił się w bezwzględnego Dario. Jan Frycz zmarł 15 sierpnia 2026 r. po długiej walce z chorobą. Informację o jego śmierci potwierdził Teatr Narodowy w Warszawie.
Po wiadomości o odejściu aktora w mediach społecznościowych spłynęła fala poruszających pożegnań. Zmarłego artystę pożegnała jego najstarsza córka Gabriela, a także pisarz Jakub Żulczyk. Wymowne wpisy opublikowały również Matylda Damięcka oraz pisarka Katarzyna Grochola. Pamięć cenionego aktora uczcili ponadto koledzy i koleżanki ze sceny, w tym Paweł Małaszyński, Maja Ostaszewska, Borys Szyc, Beata Ścibakówna, Małgorzata Kożuchowska oraz Joanna Jabłczyńska.
Wszyscy zgodnie podkreślają, że polska kultura straciła postać absolutnie wyjątkową.