Brandi Glanville z "Żon Beverly Hills" ma poważne problemy z twarzą. "Choroba powiązana z IMPLANTAMI PIERSI" (ZDJĘCIA)
Brandi Glanville, gwiazda programu "Żony Beverly Hills" ujawniła, co takiego spowodowało zmiany w jej wyglądzie. Oprócz nieatrakcyjnych zmian w rysach twarzy, celebrytce wiotczały mięśnie i wypadały zęby. Brandi Glanville apeluje do kobiet, aby badały się regularnie.
Brandi Glanville obudziła się "starsza o 20 lat". Zaatakował ją groźny PASOŻYT (ZDJĘCIA)
Brandi Glanville zdobyła popularność w programie "Żony Beverly Hills", gdzie dzieliła ekran z m.in. Joanną Krupą. Celebrytka zdobyła gigantyczną popularność, choć w trakcie swojej medialnej kariery nie obyła się bez dram i konfliktów, z czego jeden z głośniejszych, był zresztą sporem z polską gwiazdą. Brandi Glanville pomówiła Joannę Krupę o brzydki zapach z krocza - sprawa ostatecznie trafiła do sądu, a Brandi musiała wystosować oficjalne przeprosiny oraz zapłacić odszkodowanie.
W zeszłym roku celebrytka, wciąż aktywna w social mediach, na ściankach i wszelkich eventach, zaskoczyła widzów, publikując niepokojące zdjęcia swojej własnej twarzy. Było widać, że dzieje się z nią coś niedobrego - skóra Brandi jakby się skurczyła, zapadła, powodując brzydkie bruzdy na policzku. Choć gwiazda nie zrezygnowała z publicznych wystąpień, długo ukrywała, co tak naprawdę stoi za nagłą zmianą jej wyglądu.
Celebrytka wyjaśniła dodatkowo, że silikon mógł przedostać się do węzłów chłonnych, powodując ich blokadę, co z kolei poskutkowało infekcją twarzy. Jeszcze niedawno nic nie wskazywało na problemy - wykonywała badania, mammografia była prawidłowa, a ona sama czuła się dobrze. Brandi Glanville dodała, że niestety, sama jest sobie winna.
Celebrytka opowiedziała, że choroba mocno wpłynęła na jej samopoczucie. To okropne, gdy z dnia na dzień starzejesz się o 20 lat - wyznała. Brandi dodała, że funduje sobie zabiegi laserowe, które mają pomóc jej skórze w odzyskaniu jędrności, a także, naturalnie, że wymieniła implanty, które nosiła dwie dekady.
Problemy zdrowotne ciągną się za Brandi od 2024 roku - zaczęło się od obrzęku twarzy, który początkowo zrzucała na stres. Z czasem sytuacja zaczęła się pogarszać: pojawiło się zwiotczenie jednej strony twarzy, a celebrytka straciła kilka zębów. Właściwą diagnozę usłyszała w grudniu 2025 roku, ale wtedy nie chciała zdradzać szczegółów.
Celebrytka dodała, że absolutnie nie ma zamiaru odwodzić kobiet przed robieniem sobie operacji plastycznych. Podkreśliła jednak, że zachęca panie do regularnych badań oraz dbania o swojej zdrowie - bo lepiej uczyć się na czyichś błędach, niż na swoich.