Brytyjczycy ŻĄDAJĄ USUNIĘCIA Andrzeja z linii sukcesji, a służby już trzeci dzień przeszukują jego rezydencję
Dawna rezydencja Andrzeja Mountbattena-Windsora jest przeszukiwana już trzeci dzień. Tymczasem rośnie presja społeczna i polityczna, aby były książę został usunięty bądź sam zrezygnował z miejsca w linii sukcesji.
Andrzej Mountbatten-Windsor został zatrzymany przez policję w dniu swoich 66. urodzin i spędził około 11 godzin w areszcie. To pierwszy przypadek w najnowszej historii, gdy tak wysoko postawiony członek brytyjskiej rodziny królewskiej został aresztowany. Zatrzymania dokonano pod zarzutem nadużycia stanowiska publicznego w związku z oskarżeniami, że w czasie pełnienia funkcji wysłannika handlowego Wielkiej Brytanii miał przekazywać poufne informacje Jeffreyowi Epsteinowi, skazanemu przestępcy seksualnemu.
W czwartek przeszukano posiadłość Andrzeja w hrabstwie Norfolk, a następnie skompromitowanego royalsa zwolniono do domu. Śledztwo prowadzi policja z Thames Valley. Młodszy brat króla Karola III zaprzecza wszelkim zarzutom. Dotąd nie postawiono mu formalnych oskarżeń.
Syn królowej Elżbiety aresztowany. Pozbawiono go tytułu królewskiego
Andrzej powinien zostać usunięty z linii sukcesji?
Mimo że wcześniej odebrano mu królewskie tytuły i funkcje, Andrzej wciąż pozostaje ósmy w kolejce do tronu, tuż za dziećmi księcia Harry’ego. Coraz głośniej pojawiają się jednak głosy, że powinien zostać usunięty z linii sukcesji. Z najnowszego sondażu YouGov wynika, że aż 82 proc. Brytyjczyków uważa, iż nie powinien zachować miejsca w kolejce do tronu, a jedynie 6 proc. jest przeciwnego zdania.
Politycy podkreślają, że w razie potrzeby parlament mógłby podjąć działania legislacyjne, choć byłby to proces skomplikowany i wymagający konsultacji z innymi państwami Wspólnoty Narodów, które uznają brytyjskiego monarchę - obecnie króla Karola - za głowę państwa.
Poseł Partii Konserwatywnej Andrew Bowie stwierdził: "Byłoby właściwe, gdyby Andrzej sam zrezygnował z miejsca w linii sukcesji". Z kolei lider Liberalnych Demokratów, Sir Ed Davey, zaznaczył: "Najważniejsze teraz jest, aby policja mogła wykonywać swoją pracę, działając bez strachu i faworyzowania kogokolwiek", podkreślając znaczenie niezależnego prowadzenia śledztwa przed jakimikolwiek decyzjami politycznymi.
Trzeci dzień przeszukiwań dawnej rezydencji Andrzeja
Tymczasem służby już trzeci dzień prowadzą przeszukania w Royal Lodge w Windsorze, dawnej rezydencji Andrzeja. Policyjna obecność utrzymuje się również w pobliżu jego obecnego miejsca zamieszkania, głównie ze względów bezpieczeństwa. Funkcjonariusze potwierdzili, że czynności w Norfolk zostały zakończone, jednak działania w Windsorze nadal trwają.
Zobacz także: Ujawniono nieznane dotychczas zdjęcia byłego księcia Andrzeja z dzieckiem. Uwagę zwraca "zabawka", którą się bawią