Brytyjska modelka porwana przez Polaków. Odurzyli ją i wywieźli w torbie. Po sześciu dniach odzyskała wolność, ale nikt jej nie wierzył

Brytyjska modelka Chloe Ayling miała zaledwie 20 lat, gdy wyjechała do Mediolanu na sesję zdjęciową. Zamiast przed obiektyw, trafiła jednak w ręce dwóch Polaków, którzy ją odurzyli i porwali. Kiedy po sześciu dniach odzyskała wolność, wielu ludzi nie uwierzyło w jej historię.

Chloe AylingChloe Ayling
Źródło zdjęć: © X
Dav

Klikaj, zanim wszyscy zaczną o tym mówić!

Gwiazdy, skandale i momenty, o których jutro będzie głośno.

Sprawdź plotki

Świat modelingu nie zawsze jest tak kolorowy, jak mogłoby się wydawać, a przekonała się o tym Chloe Ayling, której historia w 2017 roku wstrząsnęła brytyjskimi mediami. Pochodząca z Londynu 20-latka rozwijała wówczas karierę modelki i chętnie przyjmowała kolejne zawodowe propozycje. Jedna z nich zaprowadziła ją do Mediolanu, gdzie miała wziąć udział w sesji zdjęciowej. Nie podejrzewała, że zlecenie okaże się pułapką.

Gdy dotarła pod wskazany adres, została zaatakowana przez dwóch mężczyzn. Napastnicy wstrzyknęli jej ketaminę, skrępowali, rozebrali i umieścili w dużej torbie podróżnej, którą następnie schowali w bagażniku samochodu. Kobieta została przewieziona do odosobnionego domu w okolicach Turynu, gdzie przez kolejne dni była przetrzymywana wbrew swojej woli.


DLA CIEBIE
Pełne miski na zimę. Pudelek i Media Expert odwiedzili schronisko w Nowym Dworze Mazowieckim

Koszmar miał jednak dopiero się rozpocząć. Porywacz przekonywał Chloe, że działa na zlecenie organizacji przestępczej zajmującej się handlem kobietami. Groził, że modelka zostanie sprzedana na aukcji w dark webie, jeżeli nie uda się zdobyć 300 tysięcy euro okupu. Jak później ustalono, istnienie rzekomej organizacji Black Death nie zostało potwierdzone.

Myślałam, że umrę. Miałam tylko nadzieję, że śmierć nie będzie bolesna

- wspominała porwanie w programie "This Morning" w sierpniu 2017 roku.

Po sześciu dniach odzyskała wolność. Wtedy zaczęły się oskarżenia

Przez sześć dni Chloe starała się nawiązać kontakt z porywaczem i przekonać go do uwolnienia. Według jej relacji przełomem miała okazać się informacja, że jest matką dwuletniego chłopca. Ostatecznie mężczyzna zawiózł ją do brytyjskiego konsulatu w Mediolanie.

Mogłoby się wydawać, że po powrocie do domu 20-latka będzie mogła liczyć wyłącznie na współczucie. Stało się jednak inaczej. W mediach zaczęto sugerować, że cała historia mogła być sprytnie zaplanowaną akcją promocyjną.

Podejrzenia wzbudziły między innymi zdjęcia przedstawiające modelkę podczas zakupów w towarzystwie porywacza. Internauci zastanawiali się, dlaczego nie próbowała uciec, a dodatkowo zwracali uwagę na jej spokojne zachowanie przed kamerami. Ayling tłumaczyła, że współpracowała z oprawcą, ponieważ obawiała się o własne życie.

Musiałam zrobić wszystko, żeby mnie polubił. To był mój jedyny cel

- mówiła w "Celebrity Big Brother".

Polacy usłyszeli wyroki. Historia modelki trafiła na ekran

W toku śledztwa ustalono, że za porwaniem stali bracia Łukasz i Michał. Obaj zostali skazani przez włoski wymiar sprawiedliwości. Łukasz początkowo usłyszał wyrok 16 lat i 9 miesięcy więzienia, który następnie zmniejszono do 12,5 roku. Z kolei karę Michała ostatecznie obniżono do 5 lat i 8 miesięcy. Sąd apelacyjny uznał, że nie udowodniono jego wiedzy o planowanym żądaniu okupu, choć potwierdzono jego udział w samym porwaniu.

Chloe nie zniknęła z show-biznesu. W 2018 roku wystąpiła w brytyjskiej edycji "Celebrity Big Brother", wydała również książkę opisującą dramatyczne przeżycia. W 2024 roku jej historia doczekała się sześcioodcinkowego serialu BBC zatytułowanego "Kidnapped: The Chloe Ayling Story", w którym główną rolę zagrała Nadia Parkes.

Ważne jest dla mnie, że ludzie mogą teraz poznać wszystkie kluczowe szczegóły, a nie wypaczoną wersję prawdy

- mówiła przed premierą serialu.

Modelka zaangażowała się w powstawanie produkcji, mając nadzieję, że widzowie wreszcie poznają jej perspektywę. Jak podkreślała w rozmowie z ITV, nie powinno się oceniać wiarygodności ofiar na podstawie ich wyglądu, zachowania czy sposobu radzenia sobie z traumą.

Dziś modelka spełnia się również w roli influencerki. Na Instagramie obserwuje ją ponad 217 tys. osób.

Chloe Ayling
Tak dziś wygląda Chloe Ayling © Instagram
Chloe Ayling
Tak dziś wygląda Chloe Ayling © Instagram
Porywacze Chloe Ayling
Porywacze Chloe Ayling © X
Chloe Ayling
Chloe Ayling © X
Chloe Ayling
Chloe Ayling © X
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą