Stuu, niegdyś jeden z najpopularniejszych polskich youtuberów, stał się wiodącą postacią afery Pandora Gate, która jesienią 2023 r. wstrząsnęła całym internetem. Sylwester Wardęga i Konopsky, ujawnili wiadomości i nagrania mające świadczyć o jego niestosownych relacjach z nieletnimi fankami. Były idol młodzieży według śledczych miał wykorzystywać swoją pozycję w celu m.in. namawiania dziewczynek do przesyłania mu pikantnych zdjęć.
Niedługo przed publikacją kontrowersyjnych materiałów Stuart K.-B. wyjechał do Wielkiej Brytanii, tłumacząc to wsparciem chorej na raka matki mieszkającej w Luton. Przez ponad dwa lata walczył przed tamtejszymi sądami przeciwko decyzji o wydaniu go polskim organom ścigania. W lutym 2025 r. brytyjski Sąd Najwyższy nakazał jego ekstradycję. 34-latek odwołał się od decyzji, argumentując to m.in. rzekomym brakiem niezależności polskiego sądu w tej sprawie. Finalnie nie udało mu się osiągnąć celu. Jak poinformowało TVP Info, w ubiegłym tygodniu sąd utrzymał w mocy wcześniejszy wyrok, co oznacza, że youtuber zostanie wkrótce deportowany do Polski.
W niektórych oświadczeniach wyraźnie uznano, że wina lub niewinność nie została jeszcze ustalona i żadne z nich nie miało na celu przesądzania tej kwestii
WIDEOTYLKO U NAS! Jabłczyńska o "Pandora Gate" i umowie o zachowaniu poufności. "To jest coś fatalnego. Oceniam ten film negatywnie"
Stuu trafi do więzienia?
Przypomnijmy, że Prokuratura Okręgowa w Warszawie w październiku 2023 r. wszczęła postępowanie przeciwko Stuu, występując o tymczasowy areszt dla niego. Postawiono mu zarzuty dokonania czynów o charakterze pedofilskim i rozpijania małoletnich. Z czasem został też oskarżony o inne czynności seksualne z dziećmi. Jak przekazał prok. Szymon Banna w rozmowie z portalem TVP.Info, miało do nich dojść latem 2015 r. oraz w sierpniu 2018 r.
Za zarzucane przestępstwa youtuberowi grozi kara nawet do 12-15 lat pozbawienia wolności. Póki co nieznany jest termin jego ekstradycji.