Producenci "Mam talent!" rozpoczęli 17. sezon programu od występu, który wywołał mnóstwo skrajnych emocji za stołem jurorskim. Na scenie pojawiła się 4-osobowa reprezentacja federacji wrestlingu z Warszawy z "Biesiadem" i Olgierdem na czele. Panowie stoczyli pojedynek, prezentując naprzemiennie elementy akrobatyczne z bolesnymi ciosami, kopnięciami i przerzucaniami przeciwnika na materac.
Pomimo gromkich braw i słów uznania m.in. ze strony Agustina Egurroli, który stwierdził, że "to było na dobrym poziomie", Julia Wieniawa nie zamierzała okazywać zachwytu.
Ja nadal nie wiem, co tu się wydarzyło. Zupełnie tego nie rozumiem. Nie jestem fanką przemocy i dla mnie to było karykaturalne. Aktorsko tu nic się nie zgadzało. I to jest tyle, co na ten temat powiem
Krupińska wygrała casting na prowadzącą "Mam Talent". Z dumą ogłasza: "Nas tam chyba było z dziesięć"
Internauci podpisali się pod wypowiedzią Julii Wieniawy
Decydujący głos należał do przewodniczącej jury, Agnieszki Chylińskiej, która ostatecznie zadecydowała o przepuszczeniu uczestników do kolejnego etapu. Z werdyktem zupełnie nie zgodzili się widzowie pierwszego odcinka, którzy dali wyraz swojego niezadowolenia w komentarzach.
Beznadzieja... co to ma być; Głupota; Słabizna; Totalna porażka! Julka, jestem z tobą, zdecydowanie na nie; Nieciekawy, przemocowy występ; Bez sensu, popisy jak małe dzieci; Dramat ten występ, bardzo słabo udawane; Nie nadaje się na "Mam talent", dziwię się Egurroli, że był zachwycony - czytamy we wpisach na Facebooku.
Oglądacie jeszcze ten program?
ZOBACZ TEŻ: Karolina Gilon podsumowuje swoją porażkę w castingu do "Mam Talent!" i wspomina o rywalce: "SZKODA"